Chrupalla wskazał 2029 rok jako moment, w którym jego ugrupowanie ma przejąć władzę w Niemczech.
Jednocześnie polityk przyznał, że AfD czeka jeszcze dużo pracy – podaje Deutsche Welle.
AfD szykuje się do przejęcia władzy
– Musimy się jednak również rozwijać, przechodząc od partii opozycyjnej do partii rządzącej. To musi być teraz naszym zadaniem, a także naszym kolejnym krokiem – powiedział szef ugrupowania podczas zjazdu saksońskiej AfD w Löbau.
– Ten rozwój dużo od nas także wymaga. Kompetencji, wyczucia miary, odpowiedniego połączenia cierpliwości i niecierpliwości – dodał.
Jak zaznaczył Chrupalla, w 2029 roku AfD chce obsadzić funkcję premiera landu w Saksonii, a na szczeblu federalnym – kanclerza. Jednocześnie podkreślił, że jednym z priorytetów jest również odniesienia zwycięstwa w Europie.
"Będziemy musieli zaprezentować sukcesy"
Tino Chrupalla wskazał, że AfD nie jest już "partią jednego tematu", choć taka etykieta była jej przypięta jeszcze kilka lat temu i – jak przyznał lider ugrupowania – "częściowo słusznie".
Polityk stwierdził, ze Alternatywa dla Niemiec zdobyła kompetencje w wielu dziedzinach. – Musimy jednak pamiętać, że w pewnym momencie będziemy musieli zaprezentować naszym wyborcom sukcesy, rządząc – tłumaczył.
Niemiecki dziennik "Bild" informował na początku roku, że szefowie partii Alice Weidel i Tino Chrupalla przeforsowali na forum zarządu pomysł powołania "nowej wewnętrznej jednostki" figurującej pod nazwą "grupa robocza ds. udziału w rządzie". W partii utworzono już dwa nowe etaty, z których jeden jest przeznaczony dla prawnika. Koszt stworzenia stanowisk oszacowano na 185 tys. euro rocznie.
Oficjalnie grupa zadaniowa ma "przygotować AfD do sprawowania rządów". Jednak, jak wskazuje "Bild", nieoficjalnie chodzi o coś innego – "o obronę". "W wewnętrznej decyzji nakreślono bowiem ponury scenariusz. AfD spodziewa się, że w przypadku przejęcia władzy spotka się z ogromnym oporem ze strony obecnych rządów krajowych, rządu federalnego i znienawidzonego przez nią społeczeństwa obywatelskiego. Mowa jest o sabotażu, 'legalnych i pozaprawnych' manewrach, akademickich symulacjach przeciwko AfD, wsparciu skrajnie lewicowych ugrupowań" – czytamy.
Czytaj też:
Rozniecono nagonkę na AfD. Sąd: Artykuł wprowadzał w błądCzytaj też:
Przełomowa decyzja niemieckiego sądu. Szefowa AfD: To nasze wielkie zwycięstwo
