Jeszcze kilka dni temu pojawiały się informacje, że polityk PiS był widywany na Bałkanach. Według dziennikarzy Radia ZET po opuszczeniu Węgier miał pojawić się m.in. w Serbii i Chorwacji. Teraz pojawił się jednak nowy trop. – Proces ucieczki Romanowskiego przed naszymi łowcami głów jest bardzo złożony i elastyczny. Wielce prawdopodobne jest, że Romanowski przebywa obecnie w Turcji, że tam znalazł swoją kryjówkę – powiedział w podcaście „Podejrzani Politycy” dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski.
Turcja daje większe możliwości
Zdaniem dziennikarza wybór Turcji nie byłby przypadkowy. To kraj, do którego Polacy mogą wjechać na podstawie dowodu osobistego. Ma to znaczenie, ponieważ paszport Romanowskiego został wcześniej unieważniony. – Bardzo ważne jest to, że Europejski Nakaz Aresztowania nie obowiązuje w Turcji, więc Romanowski może tam spokojnie przebywać – mówi Gierszewski.
Jak dodaje, kraj ten od lat jest miejscem, w którym osiedlają się osoby poszukiwane w różnych państwach Europy. Atutem mają być również niższe koszty życia oraz możliwość uzyskania prawa stałego pobytu po zakupie nieruchomości. Według ustaleń Radia ZET śledczy nadal próbują odtworzyć trasę, którą poruszał się były wiceminister. Problem polega na tym, że funkcjonariusze często ustalają miejsca jego pobytu już po tym, jak zdążył je opuścić. – Łowcy cieni ciągle są trochę z tyłu – ocenia dziennikarz.
"Polski Snowden"
Według informacji Radia ZET w środowisku służb specjalnych pojawiło się wobec niego nieoficjalne określenie "polski Snowden". – To z racji tego, że nasze służby bardzo się obawiają, że wywiózł ze sobą bardzo dużą wiedzę o bezpieczeństwie, o cyberbezpieczeństwie – powiedział Gierszewski.
Romanowski odpowiadał za funkcjonowanie Wydziału Cyberbezpieczeństwa Ministerstwa Sprawiedliwości, nazywanego nieformalnie "twierdzą szyfrów" w Zamościu. Powstał on jeszcze za rządów PiS. – Miał wiedzę, jak prowadzić bezpieczną łączność, jak nie zostać podsłuchanym, namierzonym. Przecież Ziobro i Romanowski musieli kontaktować się z prawnikami, politykami w Polsce czy rodziną. A nasze służby mimo to nie potrafiły ich namierzyć – podkreśla dziennikarz.
Czytaj też:
Romanowski namierzony? Kierwiński o ustaleniach służbCzytaj też:
"Pytanie wynika albo z waszej niewiedzy, albo zakłamania". Ozdoba odpowiada kongresmenom
