Portal Militarnyj szeroko opisał kontrakt podpisany w Hucie Stalowa Wola i przypomniał doświadczenia zdobyte przez polski sprzęt podczas wojny z Rosją. Chodzi o umowę na dostawę 96 dodatkowych armatohaubic samobieżnych AHS Krab.
"Jedna z najnowocześniejszych konstrukcji w Europie"
Portal Militarnyj podkreśla, że Polska konsekwentnie rozwija swoje zdolności artyleryjskie. "Polska zamówiła dodatkowe 96 jednostek artylerii samobieżnej Krab w ramach nowego kontraktu o wartości około 7,9 miliarda zł, kontynuując szeroko zakrojone zbrojenie swoich sił lądowych" – napisali ukraińscy dziennikarze.
W artykule zwrócono uwagę również na samą konstrukcję polskiej armatohaubicy. "Samobieżna armatohaubica Krab jest głównym systemem samobieżnym artylerii Wojska Polskiego i jedną z najnowocześniejszych konstrukcji tego typu w Europie" – ocenił Militarnyj.
Kraby sprawdziły się na wojnie
Ukraińcy przypomnieli, że Kraby są dobrze znane tamtejszym żołnierzom. Polska była jednym z pierwszych państw, które przekazały Ukrainie nowoczesną artylerię po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji. "Krab udowodnił swoją skuteczność podczas wojny rosyjsko-ukraińskiej. Polska była jednym z pierwszych sojuszników Ukrainy, którzy przekazali systemy artyleryjskie na potrzeby Sił Obronnych" – czytamy w publikacji.
Portal przypomniał również opinie ukraińskich wojskowych, którzy wielokrotnie chwalili polskie armatohaubice za celność, mobilność i szybkość działania. W niektórych relacjach Kraby określano nawet jako "koszmar dla Rosjan".
Co obejmuje kontrakt?
Nowe zamówienie przewiduje dostawę czterech dywizjonowych modułów ogniowych REGINA. Każdy z nich będzie składał się z 24 armatohaubic Krab kal. 155 mm oraz 18 pojazdów dowodzenia i zabezpieczenia logistycznego. W skład jednego modułu wejdą dwa wozy dowódczo-sztabowe, dziewięć wozów dowódczych, sześć wozów amunicyjnych oraz warsztat remontu uzbrojenia i elektroniki. Systemy mają zapewniać wsparcie ogniowe na poziomie brygady i dywizji.
Zakup Krabów jest jednym z pierwszych dużych kontraktów realizowanych dzięki programowi SAFE. W piątek premier Donald Tusk poinformował, że do Polski wpłynęła pierwsza zaliczka w wysokości 6 mld euro. Jak przekazał, tylko w sobotę mają zostać podpisane kolejne umowy o wartości 79 mld zł.
"Sobota to 29 umów na 79 miliardów! Wszystko w polskich firmach. To jest właśnie SAFE. Mam nadzieję, że wreszcie dotarło do prezydenta i prezesa" – napisał dzień później premier na platformie X.
Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz kończy "Tour de SAFE". Ponad 900 mln zł na RosomakiCzytaj też:
Sobkowiak-Czarnecka: Dowiozłam SAFE i mam nadzieję dowozić kolejne rzeczy
