Kochani, tyle się dzieje w sprawach międzynarodowych, iż nie wiemy, od czego zacząć.
We wtorek kładliśmy się spać pełni napięcia, czy przypadkiem w nocy nie nastąpi armagedon zgodnie z zapowiedziami Trumpa, że zniszczy całą cywilizację, a już w środę co prawda się okazało, iż końca świata co prawda nie ma i musimy iść do korpo podsumować Q1 (najgorzej), ale za to może się okazać, iż będziemy mieć koniec NATO, jakie znamy.
Otósh Trump zagroził, iż Ameryka wyjdzie z NATO, gdyż NATO w czasie próby go zawiodło. I tak sobie myślimy, mówiąc szczerze, iż NATO się bez Ameryki Trumpa doskonale obejdzie i być może jest to kolejny wyimaginowany problem, który tak naprawdę – przy odrobinie dobrej woli i strategicznego, pozytywnego podejścia – może się okazać szansą.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
