"The Washington Post" twierdzi, że w najbliższych dniach Waszyngton skieruje w rejon Zatoki Perskiej dodatkowych żołnierzy. Celem ma być zwiększenie presji na rząd w Teheranie, by zgodził się do zawarcia porozumienia spełniającego warunki Amerykanów. Dziennik powołuje się na anonimowe źródła, które mają być zaznajomione ze sprawą.
Na Bliski Wschód ma zostać wysłanych około 6 tysięcy żołnierzy, którzy mają przypłynąć na lotniskowcu USS George H.W. Bush oraz w towarzyszących mu okrętach wojennych. Ponadto, pod koniec kwietnia na miejsce ma dotrzeć ok. 4,2 tys. wojskowych wchodzących w skład grupy desantowej wraz z 11. Ekspedycyjną Jednostką Piechoty Morskiej. Siły te wzmocnią kontyngent liczący już około 50 tys. żołnierzy, zaangażowanych w różny sposób w operacje wymierzone przeciwko Islamskiej Republice Iranu.
Wojna z Iranem. Trwa rozejm
Przypomnijmy, że USA i Iran zawiesiły broń na okres dwóch tygodni. Prezydent Donald Trump ogłosił rozejm pod warunkiem, że Iran odblokuje Cieśninę Ormuz. Następnie delegacje walczących stron spotkały się na rozmowach w stolicy Pakistanu, Islamabadzie, które zakończyły się w niedzielę (12 kwietnia) bez porozumienia.
Po fiasku negocjacji prezydent USA ogłosił blokadę Cieśniny Ormuz prze amerykańską marynarkę wojenną. "Blokada jest egzekwowana bezstronnie wobec statków wszystkich państw wpływających lub wypływających z irańskich portów i obszarów przybrzeżnych, w tym ze wszystkich irańskich portów w Zatoce Perskiej i Zatoce Omańskiej" – przekazało we wtorkowym komunikacie dowództwo wojskowe USA. Wcześniej Amerykanie zapewnili, że nie będą utrudniać swobody żeglugi statkom przepływającym przez cieśninę Ormuz do i z portów innych niż należące do Iranu.
Czytaj też:
Stany Zjednoczone ogłaszają całkowitą blokadę morską IranuCzytaj też:
Wpływowy kongresmen ma nadzieję, że Trump "dokończy robotę"
