ŚwiatPapież Franciszek odprawił pasterkę. Padły mocne słowa

Papież Franciszek odprawił pasterkę. Padły mocne słowa

Papież Franciszek podczas Pasterki w bazylice św. Piotra w Rzymie.
Papież Franciszek podczas Pasterki w bazylice św. Piotra w Rzymie. / Źródło: PAP/EPA / CLAUDIO PERI
Dodano 156
Człowiek stał się chciwy i żarłoczny – stwierdził podczas Mszy wigilijnej w Watykanie papież Franciszek. Ojciec Święty powiedział, że narodziny Dzieciątka Jezus to zachęta do wprowadzenia nowego modelu życia.

Wygłaszając homilię w Bazylice św. Piotra, papież potępił świat materializmu i ubóstwa. Jak tłumaczył, narodziny Jezusa w stajni powinny sprawić, że wszyscy zastanowią się nad sensem życia.

– Zadajmy sobie pytanie: czy naprawdę potrzebuję wszystkich tych materialnych przedmiotów i skomplikowanych przepisów na życie? Czy mogę poradzić sobie bez tych wszystkich zbędnych dodatków i żyć bardziej prostotą życia? – pytał Franciszek.

Dalej mówił, że narodziny Jezusa powinny być zachętą, by wprowadzić nowy model życia – "nie poprzez pożeranie i gromadzenie, ale poprzez dzielenie się i dawanie". Dzięki temu, jak przekonywał papież, "można odrodzić się i przerwać cykl chciwości oraz zachłanności".

– Dla wielu ludzi znaczenie życia to posiadanie nadmiaru przedmiotów materialnych. Nienasycona chciwość przenika całą ludzką historię, nawet dzisiaj, kiedy paradoksalnie nieliczni jadają wystawnie, podczas gdy zbyt wielu żyje bez chleba codziennego potrzebnego, by przetrwać – powiedział Ojciec Święty.

Poniedziałkowa Msza wigilijna była szóstą odprawioną przez Franciszka pasterką od początku jego pontyfikatu.

Czytaj także:
Dziś Boże Narodzenie. Jedno z najważniejszych świąt w liturgii chrześcijańskiej

/ Źródło: BBC
/ dcy

Czytaj także

 156
  • chichot unii IP
    Niech ten Lucyfer weżmie worek gipsu i całuje a nie mamone to to samo.
    Dodaj odpowiedź 2 3
      Odpowiedzi: 0
    • marian IP
      I z tej miłości do ludzi mordowaliście księży? Bóg jest w każdym panie Mazguła, o ile go do siebie dopuści, a pan jest żałosnym komuszych błaznem......
      Dodaj odpowiedź 9 2
        Odpowiedzi: 0
      • Z okazji świąt IP
        Do Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, abp. Stanisława Gądeckiego, Metropolity Poznańskiego

        Jeśli Bóg jest miłością, to gdzie jest Bóg, Wasz Bóg?

        Kiedy byłem mały, mama prowadzała mnie na niedzielne msze.
        Była to wtedy dla mnie niesłychana trauma. Potężny kościół z tysiącami mniejszych i większych postaci - ludzi umierających na krzyżu, ogromne obrazy rzezi niewiniątek, jakieś wielkie oko wyłaniające się zza chmur, piękne aniołki na tle nieba… Ksiądz z ambony krzyczy na ludzi niezrozumiałymi dla mnie słowami, a echo potęguje wrażenie, że głos ów pochodzi z zaświatów; ludzie, na kolanach, biją się w piersi, a ja muszę, w pewnej chwili, mój pieniążek, otrzymany wcześniej od mamy, położyć na tacę. Nawet śpiewane pieśni dość mocno przygnębiają uczestników tej dziwnej, dla mnie - dzieciaka – ceremonii. Żadnych uśmiechów i żadnej radości z faktu „obcowania” z p. Bogiem, który podobno jest miłością, który wybacza, jest wyrozumiały, jest prawy i sprawiedliwy…
        Mam wrażenie, że dla naszych biskupów jest on przede wszystkim partyjny - Prawy i Sprawiedliwy.

        Człowiek ma cztery niezbywalne prawa do wolności, w tym jedno mówi o wolności wiary i religii. Wolność, rozumiana przeze mnie, oznacza, że każdy wierzy w to, co jest mu bliskie i że nie można nikogo pozbawiać tej wolności, nakazując mu wyznawanie jedynie słusznej wiary, która dominuje w danym państwie, czy narzucając mu jej ideologię w formie obowiązku i prawa.

        Nie będę się zagłębiał w historię i rozważał łacińskiej sentencji „Cuius regio, eius religio”, czyli „ Czyj kraj, tego religia”, bo nie taki jest cel mojej wypowiedzi. Pragnę podkreślić jedynie, że państwa demokratyczne, które szanują wolności swoich obywateli, oddzielają to, co państwowe od tego, co boskie.

        Panie Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, piszę o tym, bo to dla mnie prawda tak oczywista, że nie jestem w stanie pojąć Waszego zamachu na wolności obywateli naszej ojczyzny. Drygujecie sobie swoimi wyznawcami, jak tylko się Wam podoba, lecz nic mi do Was, ale i nic Wam do mnie!

        Tymczasem obserwuję tę wspólnotę ludzi jednego wyznania w Polsce, kierowaną przez Księdza Biskupa, i widzę, jak cały wysiłek intelektualny kościoła poświęcony jest agresji światopoglądowej, skierowanej na obywateli, a szczególnie na kobiety, przy współudziale partii „Prawo i Sprawiedliwość’.
        Mam wrażenie, że stanowicie wręcz rodzaj biura politycznego tej partii. Jedyny potencjał wiedzy i doświadczenia, za cenę ciągle to nowych przywilejów i korzyści finansowych, kierujecie na partyjne upadłe miernoty moralnie i intelektualnie. Zapewniacie im władzę i wpływy, manipulujecie faktami i tworzycie przecież atmosferę i warunki do akceptacji absolutnie antychrześcijańskich wartości. Pomijam już Wasze uwielbienie, wręcz skłonności, do pławienia się w luksusach… - w katolickich grzechach głównych.
        Nie mnie oceniać zasady jakiejkolwiek wiary. Nie ma tu sensu opisywanie, co i jak robicie.
        Bóg Was osądzi!

        Pozwoli jednak Ksiądz Biskup, że zapytam wprost: gdzie jest ta chrześcijańska miłość bliźniego, gdzie szlachetność czynów, gdzie wzajemna pomoc?
        Dlaczego ludzie na ulicach nie uśmiechają się wcale, dlaczego nie uśmiechają się do siebie nawzajem? Dlaczego w kościele tworzy się wylęgarnię kłamstwa i obelg na innych ludzi? Dlaczego nie interweniujecie w sprawach ekshumacji czy wykorzystywania, przez „rozmodloną” partię, Waszego kościoła do niebywałej agresji podczas miesięcznic smoleńskich? Dlaczego nie interweniujecie w sprawach krzywdy, jaką niesie ludziom „dobra-podła zmiana”. Dlaczego tolerujecie agresję najwyższych władz naszego państwa do wszystkich ludzi? Dlaczego przyjmujecie ciągle nowe „podarki” od rządzących? Jak nie ustawa o ziemi, to dotacje na kościoły; w praktyce obowiązujące już lekcje religii, obowiązkowe chrzty, prawo wyłączności do pochówku na oddanych w Wasze władanie cmentarzach; poświęcanie czołgów, radiowozów, karetek, a nawet klap i włazów kanalizacyjnych…???

        Narzucacie swoje wpływy, nawołując do podporządkowania się Wam coraz to szerszym grupom społecznym i zawodowym, zobligowanym do podpisywania klauzuli sumienia. To często religijny pretekst do odmowy pomocy ludziom i uzasadnienie dla bierności i dominowania przekonań religijnych nad obowiązkami publicznymi.

        Szczujecie nienawiścią również do kobiet.
        Żaden, powtarzam żaden!, normalny mężczyzna nie walczy z kobietą. Robią to tylko psychopaci i dewianci, którzy mają problem z własną męskością. Całe zastępy katolickich księży „lubują się” w nierządzie i pedofilii, którym w Waszym gronie nikt nie zapobiega i nie piętnuje!.
        Krzywdzicie dzieci na całe ich dorosłe życie, krzywdzicie również kobiety. Podobno 60% księży żyje w związkach z kobietami. Prawidłowo, bo to naturalne, ale po co Wam to kłamstwo?

        Kolejne pytanie: skąd i po co wstecznictwo naukowe? Dlaczego zabraniacie zapłodnienia in vitro? Dlaczego chcecie unieszczęśliwiać ludzi, którym Wasz, podobno, miłosierny i wszechmogący Bóg odebrał możliwość posiadania potomstwa?

        Krzyże na każdym podwórku, przy ulicach, drogach i placach, w klasach lekcyjnych, w biurach i w sejmie. Czy naprawdę myślicie, że przez to jesteście lepsi czy więksi?
        Apelujecie, żeby nie zdejmować krzyża, bo to symbol Polski. Moim symbolem jest orzeł biały na czerwonym tle, a wizerunek umierającego człowieka na krzyżu bardziej kojarzy się z męczeńską śmiercią, a nie z miłością.

        Drogi Panie Biskupie, wiem niestety, że zasadnicze umacnianie wiary następuje dopiero po tragediach poszczególnych osób i całych narodów. Wiem też, że w obliczu śmierci, a to uczucie nie jest mi obce, modlimy się goręcej i księża stają się nam bliżsi. Czy, wykorzystując rząd zakompleksionych prostych ludzi, gwałcąc naszą wolność wiary i wyznania, chcecie doprowadzić do tragedii narodowej? Li tylko w celu umocnienia Waszej wiary! Przecież ta wiara osiągnęła już swoje apogeum. Dalsza wasza agresja wyznaniowa wiąże się ze stosami dla czarownic, machinami do tortur i państwem śmierci ( ISIS)…

        Panie Biskupie, piszę do Pana, dlatego że naprawdę kocham ludzi, bez względu na ich wiarę, kolor skóry, światopogląd czy przynależność partyjną. Kocham, bo stawiam wyżej miłość od nienawiści, wolę uśmiech od złości, daję pierwszeństwo wolności i radości, a przeciwstawiam się niewoli i łzom.
        Dlatego ośmielam się ponowić pytanie: gdzie teraz jest ten Pana Bóg, który ponoć jest miłością?

        Żyjcie i dajcie innym żyć, ze swoją wiarą i ze swoimi ideami. Jeśli tego nie robicie, to stajecie się wrogami znacznej części narodu, który nie akceptuje Waszych zasad w obowiązującym prawie państwowym, często w postaci represji światopoglądowych.

        Adam Mazguła, obywatel.
        Dodaj odpowiedź 15 35
          Odpowiedzi: 1
        • Andrzej z Balto IP
          A o swoich herezjach i odstępstwach od wiary, biały (a w duszy czarny) Bergoglio ani be ani me, ani kukuryku.
          Dodaj odpowiedź 1 12
            Odpowiedzi: 0
          • SAJGON IP
            Wielki Franciszku wczoraj gnojowaty ści.rwo cenzor Od  Rzeczy UDAJĄCY MIŁOŚĆ DO BLIŹNICH usunął mój list do  Ciebie . Miej uważanie na  tych pseudokatolików ociekających nacjonalizmem i  wycierających sobie usta Chrystusem . Bardziej parszywej nacji wśród katolików nie  spotkasz . PRAWDY NIKT NIE ZATRZYMA ! PRAWDA ZAWSZE ZWYCIĘŻY . PRAWDA BOLI I  UWIERA !!!!!!!!! Ja Sajgon piszę do Ciebie Wielkiego człowieka w  Watykanie . Jeszcze do Króla Katolicyzmu nie  napytlowani żem ateista , niech ino prawacy z Polski dodadzą iż  niesocjalistyczny , bo  to różnica . Zresztą ja nie  muszę ci tego tłumaczyć , boś Ty  rozumny człowiek . Ludzkość stała się chciwa i nienasycona - mówisz - dyć to prawda . Dam ci przykład z  mego krzyżackiego, rozmodlonego ze  wszech miar miasta . Jakie to  jest cholera nienasycenie w  naszym narodzie . Wyszło tak , że  nie  robię prezentów , ale  chciałem żonie kupić farbę do  włosów . No i  teraz się zacznie ! Stoi ci przede mną taka wyglancowana , wyperfumowana jakaś dama . A wymądrza się , a przebiera w  szminkach do  ust . Wow, wow chce kupić taką za  3 stówy !!!!!! Juści z  ochotnością wyjmuje kartę kredytową , he , he zablokowana . Pani Dama lekko poddenerwowana wyjmuje drugą kartę - nie  ma środków . Oj robi się wściekła ze  złości . Trza uważać ! Na gwałt grzebie w partmonetce . O kulwa zabrakło mi kasy - przeklnęła i  z  podniecającym pożądaniem zerka na  szminkę . Wszyscy myśleli , że  odwróci się i pójdzie , ale  ona Wielka Dama w furii jakowejś odgryzła szminkę , wypluła na  podłogę , a opakowanie rzuciła na  ladę i  wybiegła ze  sklepu . Wszyscy postawili Franciszku oczy w  słup , ale  nikt nie  pobiegł za hrabiną , która nie  dogodziła swemu chciejstwu . NO WIDZISZ MÓWISZ PRAWDĘ ! Franciszku zachęcałeś szczególnie polskich katolików, by zadawali sobie pytania takie jak: „Czy naprawdę potrzebuję tych wszystkich przedmiotów materialnych i skomplikowanych przepisów na życie. Czy potrafię poradzić sobie bez tych wszystkich niepotrzebnych dodatków i żyć życiem wielkiej prostoty? Czy  muszą tak egzaltować się i  wszędzie obnosić się ze  swoją religijnością . Rzeczywiście Franciszku dziś też droga jest nader górzysta i karkołomnie u  nas kręta : wyżyny społecznego egoizmu muszą zostać pokonane . I  CO JA SAJGON MOGĘ JESZCZE DODAĆ DO TWYCH MĄDRYCH SŁÓW ! ZAKLINAM CIĘ JEDNAK NA WSZYSTKO , NIE CZYTAJ TUTEJSZYCH KOMENTARZY , BO MOŻE SPOTKAĆ CIĘ WIELKA NIESPRAWIEDLIWOŚĆ W OCENIE . NIECH MNIE JUŻ OPLUJĄ !
            Dodaj odpowiedź 3 17
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także