Izrael i Hezbollah uzgodniły nowy rozejm, który wszedł w życie w piątek (19 czerwca) o godzinie 16:00 czasu lokalnego (czyli o godzinie 15:00 w Polsce) – poinformowała agencja Reutera, powołując się na wysokiego rangą urzędnika amerykańskiej administracji. Nad porozumieniem pracowali negocjatorzy ze Stanów Zjednoczonych i Kataru przy wsparciu Iranu.
Rzecznik Sił Obronnych Izraela Hidaj Zilberman przekazał, że żołnierze izraelskiej armii pozostaną w tzw. strefie buforowej w Libanie "tak długo, jak długo Hezbollah będzie stanowił zagrożenie". Jeszcze w nocy z czwartku na piątek Izrael miał zaatakować cele w południowym i wschodnim Libanie.
Porozumienie USA z Iranem
17 czerwca zawarto porozumienie pokojowe między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Podpisy złożyli prezydenci Donald Trump i Masud Pezeszkian. Obaj politycy zrobili to oddzielnie. Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghaei oświadczył, że przywódca Iranu podpisał memorandum "cyfrowo". – Memorandum między Iranem a USA zostało już oficjalnie sfinalizowane, ponieważ obie strony złożyły pod nim podpisy – stwierdził. Z kolei prezydent USA Donald Trump podpisał dokument podczas kolacji w Wersalu, po czym strona amerykańska przesłała zdjęcie memorandum do Teheranu.
Nie odbyła się oficjalna, wspólna ceremonia podpisania dokumentu, planowana pierwotnie na piątek. Baghaei wskazał, że zespoły negocjacyjne obu stron będą jednak obecne tego dnia w Szwajcarii.
W dokumencie zawarto m.in. natychmiastowe otwarcie Cieśniny Ormuz, tymczasowe zawieszenie sankcji na irańską ropę naftową oraz rozpoczęcie 60-dniowych negocjacji na temat irańskiego programu atomowego.
Porozumienie nie objęło Izraela. "Mimo że Izrael nie jest stroną tego porozumienia, premier wyraził uznanie dla zobowiązania prezydenta Trumpa, że ostateczne porozumienie zawarte po zakończeniu negocjacji, będzie obejmowało usunięcie wzbogaconego uranu, likwidację infrastruktury jego wzbogacania, ograniczenie produkcji rakiet oraz zaprzestanie wspierania przez Iran terrorystycznych grup działających w regionie" – czytamy w komunikacie kancelarii premiera Benjamina Netenjahu.
Czytaj też:
"Nie mam wyboru". Państwo zrywa kontakty z szefową dyplomacji UE
