Komunikat został opublikowany w niedzielę (12 lipca) na profilu polskiej ambasady w Kuwejcie w serwisie X.
"W związku z utrzymującą się sytuacją bezpieczeństwa w regionie przypominamy: w razie alertu pozostań w bezpiecznym budynku, z dala od okien, przeszklonych fasad i otwartych przestrzeni. Stosuj się do zaleceń władz katarskich" – napisano.
USA zakończyły trzecią w tym tygodniu serię ataków na Iran
Wcześniej Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) poinformowało o zakończeniu trzeciej w tym tygodniu serii uderzeń na Iran, które rozpoczęły się w środę (8 lipca) w odwecie za irańskie ataki na statki w cieśninie Ormuz.
W odpowiedzi Iran wystrzelił rakiety i drony w kierunku państw Zatoki Perskiej, twierdząc, że celem były amerykańskie instalacje wojskowe w regionie.
W Bahrajnie, Kuwejcie, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich ogłoszono w niedzielę alarmy powietrzne, a mieszkańcy otrzymali ostrzeżenia o zagrożeniu. Świadkowie agencji AP informowali o eksplozjach m.in. w Dosze, stolicy Kataru.
Katarska agencja informacyjna KUNA podała, że wojsko Kataru odparło atak "wrogich obiektów po wtargnięciu w przestrzeń powietrzną kraju", a eksplozje słyszane w niektórych częściach Kataru, były wynikiem działania systemów obrony powietrznej.
Wojna w Zatoce Perskiej. Teheran blokuje cieśninę Ormuz
Stany Zjednoczone i Izrael rozpętały wojnę przeciwko Iranowi 28 lutego. Teheran odpowiedział atakami na sojuszników Ameryki na Bliskim Wschodzie, w wyniku których zginęło 13 amerykańskich żołnierzy.
Iran zablokował również cieśninę Ormuz, wąskie gardło Zatoki Perskiej, przez które przechodzi ok. 20 proc. światowego handlu ropą naftową i 30 proc. eksportu gazu skroplonego LNG. W konsekwencji cena za baryłkę ropy wzrosła do ponad 100 dolarów, wywołując szok naftowy na światowych rynkach.
