Nowa broń Rosji. Wielka siła rażenia

Nowa broń Rosji. Wielka siła rażenia

Dodano: 
System rakietowy Iskander, zdjęcie ilustracyjne
System rakietowy Iskander, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Wikimedia Commons
Rosja po raz pierwszy użyła pocisku Iskander-1000 do ataku na Kijów. Ten rodzaj broni uchodzi za jeszcze groźniejszą technologię niż poprzednia wersja.

Nowe informacje w tej sprawie przekazała agencja UNIAN, powołując się na dane Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy (HUR). Jak podała, "w jednym z nalotów rakietowych na Kijów tego lata" Moskwa po raz pierwszy użyła pocisku balistycznego 9M723-2, znanego pod nazwą Iskander-1000. Pocisk ma zasięg 550 km. Do tej pory siły rosyjskie korzystały z pocisków Iskander-500, które miały zasięg ok. 390 km.

"Czysto terrorystyczny charakter"

UNIAN, powołując się na informacje HUR wskazuje, że w ostatnich miesiącach Rosja używa rakiet balistycznych "jako głównego środka swoich ataków powietrznych podczas wojny".

"Fakt, że takie ataki odbywają się głównie w nocy, a czas, jaki pociski balistyczne potrzebują na dotarcie do stolicy Ukrainy, wynosi zaledwie kilka minut, wskazuje na ich czysto terrorystyczny charakter. Celem takiej taktyki jest zastraszenie Ukraińców i zmuszenie ich do pokoju za wszelką cenę, a nie na warunkach sprawiedliwych dla Ukrainy i cywilizowanego świata" – przekazał ukraiński wywiad.

Wielka mobilizacja w Rosji

Rosja chce na jesieni zasilić wojsko liczbą 300 tys. ludzi – twierdzi ukraiński wywiad. Moskwa planuje powtórzyć całą procedurę za rok.

Rosja ma przygotowywać plany kolejnej fali mobilizacyjnej na lata 2026–2027. Według raportu ukraińskich służb wywiadowczych władze w Moskwie zakładają powołanie do wojska około 300 tys. osób w 2026 roku oraz kolejnych 300 tys. w 2027 roku. Mobilizacja miałaby uzupełnić straty rosyjskiej armii i odpowiedzieć na coraz wolniejszy napływ żołnierzy kontraktowych.

Według danych przedstawionych przez Ukrainę od stycznia do lipca 2026 roku około 240 tys. rosyjskich żołnierzy miało zostać zabitych lub rannych w walkach na Ukrainie. W tym samym okresie do rosyjskiej armii trafiło około 232 tys. osób. Oznacza to, że liczba nowych rekrutów nie pokrywa poniesionych strat, co może zwiększać presję na przeprowadzenie szerszej mobilizacji.

Czytaj też:
Putin może użyć taktycznej broni jądrowej na Ukrainie? Nowe informacje
Czytaj też:
Gen. Polko: Rosji nie stać na otwarty atak. Będzie uderzać inaczej

Źródło: polsatnews.pl / UNIAN, Interia.pl, DoRzeczy.pl
Czytaj także