W Parlamencie Europejskim trwają prace nad zmianą w przepisach, która przeniesie leśnictwo z tzw. kompetencji krajowych do tzw. kompetencji dzielonych.
Chodzi o włączenie lasów do kompetencji dzielonych (art. 4 TFUE). Nad takimi zmianami pracuje komisja Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności Parlamentu Europejskiego.
Sondaż: Polacy przeciwni planom UE
W najnowszym sondażu pracownia Social Changes zapytała Polaków, co sądzą o planach parlamentu europejskiego. Wyniki badań są jednoznaczne – aż 77 proc. respondentów jest zdania, że Polska powinna sprawować kontrolę nad polskimi lasami państwowymi.
Jedynie 10 proc, uczestników sondażu uważa, że to Unia Europejska, a nie Polacy, powinna kontrolować lasy w Polsce. Z kolei 13 proc. ankietowanych nie ma wyrobionej opinii w tym temacie.
Ciekawie wyglądają wyniki sondażu z uwzględnieniem elektoratów PiS, KO oraz Polski 2050. Zaledwie 1 proc. wyborców PiS chciałoby przekazać te kompetencje UE, wśród wyborców KO ten wynik wynosi 25 proc., a wśród zwolenników Szymona Hołowni - 20 proc.
Badanie zostało zrealizowane metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview) w dniach od 27 do 30 stycznia 2023 roku, na panelu internetowym, na ogólnopolskiej, reprezentatywnej (pod względem: płci, wieku, wielkości miejsca zamieszkania) próbie Polaków. W badaniu wzięło udział N=1083 osób. Sondaż został przeprowadzony na zlecenie portalu wpolityce.pl.
Wyłączna kompetencja państw członkowskich
Niedawno rzecznik prasowy Lasów Państwowych Michał Gzowski przypominał, że zgodnie z Traktatem Lizbońskim o leśnictwie decyduje wyłącznie kraj członkowski. "Teraz komisja PE chce oddać zarządzanie polskimi lasami unijnym urzędnikom. Stuletnie doświadczenie naszych leśników wyrzucą do kosza, a decydować będą komisarze, którzy lasu nie widzieli na oczy" – wskazywał rzecznik LP.
Gzowski dodaje, że polskie lasy są unikatowe, a ich ochrona jest możliwa dzięki mądrej, przemyślanej polityce leśnej. "W Polsce ok. 80 proc. lasów jest w rękach państwa, co nas w Europie wyróżnia. Nasza trwale zrównoważona gospodarka leśna jest wzorem dla innych. Narzucone przez Brukselę zmiany oznaczają upadek polskiego przemysłu drzewnego, osłabienie całej gospodarki i zubożenie społeczeństwa" – zaznacza.
Czytaj też:
UE przejmie polskie lasy? Dr Sopiński: Kolejna próba federalizacji