ZdrowieSkok cywilizacyjny

Skok cywilizacyjny

Minister zdrowia Łukasz Szumowski
Minister zdrowia Łukasz Szumowski / Źródło: fot. SZYMON ŁASZEWSKI/ministerstwo zdrowia
Dodano 9
Wielu polityków, kiedy tylko słyszy o problemach służby zdrowia, na wszelki wypadek nabiera wody w usta. Trudno się dziwić. Jest to bowiem materia trudna i politycznie nad wyraz ryzykowna.

Tam, gdzie chodzi o zdrowie, a często i ludzkie życie, jedno słowo powiedziane za dużo może przynieść nieoczekiwane i zgubne skutki. Wszyscy mówią o tym samym: o systemie zdrowia przejrzystym, dostępnym dla pacjentów, systemie, który zapewni wszystkim poczucie, że ich zdrowie jest chronione i że w przypadku zagrożenia będą mogli liczyć na szybką, skuteczną i niezbędną pomoc. Jednak jak to dokładnie zrobić? Jak pogodzić różne interesy i sprzeczne oczekiwania? Na pewno koniecznym warunkiem poprawy systemu musi być znaczący wzrost wydatków z budżetu. I tutaj pojawia się od razu pierwszy problem, przed którym staje każdy minister zdrowia. Tak zdrowie, jak jeszcze bardziej życie to wartości bezwzględne. W jaki zatem sposób temu, co bezwzględne, przyporządkować wydatki i nakłady finansowe z natury swojej ograniczone? Drugim zasadniczym problemem jest oczywiście dysproporcja między aspiracjami i nadziejami pacjentów a możliwościami walki z chorobą. Nie ma chyba innej dziedziny życia, w której postęp technologiczny byłby równie widoczny i znaczący jak w medycynie. Dzięki temu powstają nowe terapie, a choroby niegdyś śmiertelne stają się uleczalne. To, co jeszcze kilka, kilkanaście lat temu było jak wyrok śmierci, dziś już nim być nie musi. To z kolei zwiększa presję społeczną na służbę zdrowia. Jak ten problem rozwiązać? Jak właściwie dobrać i podzielić nakłady finansowe? Jak dbać z jednej strony o rozwój i innowację, a z drugiej o powszechność dostępu do badań i terapii?

W rozmowie z naszym tygodnikiem minister zdrowia Łukasz Szumowski mówi zarówno o nowych szansach i możliwościach, które stoją przed polskimi lekarzami, jak i o próbie całościowego polepszenia stanu opieki zdrowotnej. Wskazuje, że w drugim półroczu powinny ulec skróceniu kolejki do specjalistów. Słusznie, jest to chyba największa bolączka polskiej służby zdrowia. Minister Szumowski podtrzymuje też wcześniejszą obietnicę rządu, który zamierza doprowadzić w najbliższych latach do wzrostu wydatków na opiekę zdrowotną do 6 proc. budżetu w skali roku.

Wzrost nakładów przynosi efekty i przyczynia się do rozwoju. „Do Rzeczy” od początku wspiera te wszystkie przedsięwzięcia, które mają na celu wzmocnienie pozycji polskiej medycyny, informuje o nich i im kibicuje. Niemal co roku można wskazać pozytywne zmiany. Z tego punktu widzenia wyjątkowe znaczenie mają słowa prof. Pawła Buszmana. Opowiada on o prawdziwej rewolucji, której polscy kardiolodzy dokonali w stosowaniu urządzeń wszczepianych dla rozszerzenia naczyń krwionośnych, tzw. stentów. Dzięki ich pracy polskie stenty okazały się tańsze i lepsze niż zagraniczne: „Wymusiliśmy zmiany. Polski produkt był bowiem konkurencyjny, najlepsze firmy amerykańskie musiały obniżyć ceny na swoje produkty” – mówi „Do Rzeczy” profesor. Cóż, można się tylko cieszyć. I mieć nadzieję, że takich rewolucji będzie jak najwięcej.

Pobierz dodatek w wersji elektronicznej:

/ Źródło: DoRzeczy
 9
  • Młody lekarz IP
    Tak naprawdę problem braku specjalistów tkwi w małej ilości miejsc na specjalizacje dla młodych lekarzy. Znaczna część społeczeństwa nie jest świadoma tego , że co roku ilość miejsc na specjalizacje jest mniejsza niż ilość absolwentów . Z tego powodu w większości przypadków , młodzi lekarze wyjeżdżają za granicę , aby ukończyć wybraną przez siebie specjalizację, gdyż państwo nie zapewnia im takiej możliwości. Moim zdaniem zwiększenie miejsc na specjalizacje, w znacznym stopniu zmniejszyłoby czas oczekiwania w kolejkach i tym Pan Minister powinien zająć się w pierwszej kolejności.
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • Rafal IP
      " Jednak jak to dokładnie zrobić? Jak pogodzić różne interesy i sprzeczne oczekiwania? Na pewno koniecznym warunkiem poprawy systemu musi być znaczący wzrost wydatków z budżetu."

      Lisicki, skoncz z tymi lewackimi mzonkami. Droga do uzdrowienia systemu zrowia (ha!) prowadzi przez stropniowa prywatyzacje sluzby zdrowia. Kazdy jeden prywatny zaklad funkcjonuje lepiej, sprawniej i wydajniej niz panstwowy w ktorym wszystko jest "niczyje". Nie mowiac o tym ze ludzie bardziej dbaja o swoje zdrowie kiedy za leczenie musza placic z wlasnej kieszeni a nie z kieszeni sasiadow
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • Lekarus IP
        Pan minister jest optymistą. Lekarzy, pielegniarek i położnych ubywa, za pół roku będzie ich jeszcze mniej. Sytuacja jest tragiczna.
        Inne, nieruszone tematy to:
        - nepotyzm, profesor kieruje kliniką a profesorowa rządzi
        - mobing, wręcz znęcanie się starszych nad młodymi lekarzami, często chamstwo
        - przyjmowanie rezydentow i nie umożliwianie wyrabiania procedur, czesto ich fałszowanie
        - wszechwładza dyrektorów szpitali, często niszczenie dobrych lekarzy z zawiści
        - "dożywotnie" posady profesorów, mimo braku osiągnięć naukowych, zero doktorantów i habilitacji są szefami przez dziesiątki lat. Jest ich mnóstwo.
        - itd itd, żeby powyższe uzdrowić nie trzeba inwestycji, tylko dobre chęci....

        W jakim świecie Pan żyje , Panie Ministrze?
        Dodaj odpowiedź 4 0
          Odpowiedzi: 0
        • Biznes i zdrowie IP
          Kiedy zaczniecie skutecznie kontrolować "przemysł" farmaceutyczny? Polscy pacjenci są w wielu przypadkach traktowani niczym króliki doświadczalne. Co rusz wchodzą "na rynek" nowe leki, zwane potocznie zamiennikami. Dlaczego leki sprawdzone znikają z aptek? Te "nowe" są w wielu przypadkach po jakimś czasie wycofywane, bo zażywanie ich kończy się często bardzo tragicznie. Znam takie przypadki i sam tego doświadczyłem.
          Dodaj odpowiedź 4 0
            Odpowiedzi: 0
          • i tyle IP
            Brednie ministra popierane przez Lisieckiego !

            (..) w drugim półroczu powinny ulec skróceniu kolejki do specjalistów (..)
            Czyli co ? wrócą przynajmniej do poziomu przed "dobra zmianą" w czasie której te kolejki zwiększyły się radykalnie !?
            Wszystko co powiedział jest zresztą ciągle jedynie zapowiedzią , obietnicą . . .
            bezustannym mamienieniem od 3 lat ! Żadnych konkretów , żadnych rozwiązań , a umieralność Polaków w czasie "dobrej zmiany " wzrosła i to w sposób widoczny nawet w  dokumentach państwowego GUS .
            Dodaj odpowiedź 7 1
              Odpowiedzi: 0
            • Faux Pas IP
              Leczenie za państwowe pieniądze w prywatnych przychodniach w formie spółek z o.oo z dyrektorami, prezesami, sekretarkami i ich kochankami i kochankami ich kochanków. Procedury medyczne, zabiegi, usługi laboratoryjne, wszystko wyszczególnione tak, że za każde podniesienie ręki przez lekarza już należy się kasa z NFZ, a za wypisanie recepty wierszówka. Najpierw wyeliminujcie niekontrolowany wyciek pieniądza z systemu, a później zwiększajcie finansowanie. Teraz jest to studnia bez dna.
              Dodaj odpowiedź 7 1
                Odpowiedzi: 0
              • Najpierw uleczcie samych siebie IP
                Nie pomogą same nakłady finansowe - podwyższone, a nawet zdwojone -  póki nie zmieni się kultura podejścia wszystkich pracowników służby zdrowia do pacjenta, poczynając od dyspozytorek w pogotowiu i rejestratorek w przychodniach, a kończąc na profesorach i ordynatorach. Między innymi to dlatego polscy specjaliści zaczynają na Zachodzie od ścieki i noszy. To jedna strona, czyli mentalność i kultura i to zarówno personelu, jak i pacjentów. Drugą jaszcze większą -  choć łatwiejszą do wyeliminowania -  bolączką polskiej służby zdrowia jest biurokracja, inaczej mówiąc -  nieludzko zbiurokratyzowany system. Ta patologia pociąga za sobą ogromne koszty i dramaty ludzkie.
                Dodaj odpowiedź 6 0
                  Odpowiedzi: 0
                • Jajcarz IP
                  Pan minister jeszcze we wrześniu będzie miał okazję na ulicach Warszawy porozmawiać na temat metod likwidacji
                  problemów służby zdrowia z technikami farmaceutycznymi, fizjoterapeutami, ratownikami medycznymi
                  i lekarzami rezydentami.
                  Dodaj odpowiedź 5 0
                    Odpowiedzi: 0
                  • Średniak IP
                    Niestety bez zwiększenia liczby specjalistów kolejki się NIE zmniejszą. Kolejki już są nawet w firmach prywatnych.

                    Obecnie mamy system "im gorzej, tym lepiej", i dzięki słabej państwowej służbie zdrowia kwitną gabinety prywatne.

                    Konieczne są dwie rzeczy:

                    1) ograniczenie wszechwładzy konsultantów krajowych, którzy sztucznie ograniczają liczbę miejsc na specjalizacjach

                    2) pełny rozdział państwowej i prywatnej służby zdrowia, jeśli ktoś chce przyjmować prywatnie to powinien mieć zakaz pracy w służbie państwowej

                    Zwiększenie wydatków bez likwidacji systemu "im gorzej, tym lepiej" nic nie da!!!
                    Dodaj odpowiedź 6 0
                      Odpowiedzi: 0

                    Czytaj także