Od wejścia na rynek – przebojem – tygodnika „Do Rzeczy” minęło pół roku. Sukces naszego pisma cały czas inspiruje dziennikarzy konkurencyjnych redakcji, nie pozwalając im przejść obojętnie nad tym, co robimy.
Dlatego z okazji owego małego jubileuszu przygotowaliśmy dla czytelników konkurs. Prosimy przyporządkować zamieszczonym poniżej cytatom na temat „Do Rzeczy” źródło ich pochodzenia, posiłkując się zaproponowaną listą:
+ Wpolityce.pl,
+ Natemat.pl,
+ Wirtualnemedia.pl,
+ Polityka.pl,
+ Gazeta.pl.
Na tych, którzy do czwartku 11.07.2013, do godz. 20.00, nadeślą na adres redakcji ([email protected]) prawidłowe rozwiązanie zagadki, czekają nagrody. Rozlosujemy książki Pawła Lisickiego „Po prostu Uważam Rze” i Rafała A. Ziemkiewicza „Uwarzałem Że”.
Oto zestaw cytatów:
1. „To klasyczne seanse nienawiści mające silnie związać grupę wyznawców, którzy gromadzą się pod papierowymi sztandarami”.
2. „Ci sami publicyści pisząc dla »Rzeczpospolitej« czy »Uważam Rze«, byli bardziej stonowani, zaś nowe pismo jest bardzo agresywnie ukierunkowane politycznie”.
3. „Na rynku medialnym pojawiają się też bardzo intensywne pogłoski o możliwym połączeniu »Wprost« i »Do Rzeczy« w jednym newsroomie lub nawet w jeden tytuł lub zamknięciu jednego z nich”.
4. „Tuż po filmie »Nazi matki, nazi ojcowie« kolejny atak na polską dumę i tożsamość. Tym razem uderza redaktor »Do Rzeczy«”.
5. „Jeden z wydawców »przemysłu pogardy« nieczysto atakuje polskie media i łaskawie chce »wypełnić zapotrzebowanie« na treści prawicowe”.
6. „Kto z kim przestaje, takim się staje. Sławomir Cenckiewicz tyle lat spędził, studiując gadzinówki stanu wojennego i kwity bezpieki, że do szpiku kości przesiąkł poetyką i logiką swych lektur. Gdy w najnowszym »Do Rzeczy« czytałem jego tekst »O Danuśce«, czułem się, jakby czas cofnął mnie o epokę – do dni, kiedy najważniejszą gazetą był w Polsce »Żołnierz Wolności«”.
7. „Zwraca też uwagę, po raz pierwszy tak otwarte, przyznanie, iż tak »Wprost«, jak »Do Rzeczy« znajdują się w polu władania Michała M. Lisieckiego. To wydawca, który po 10 kwietnia 2010 roku z całą mocą rzucił swoje pisma do wściekłego udziału w tak zwanym »przemyśle pogardy«”.
8. „[...] Niestety salon – jeżeli w ogóle istnieje – pismem »Do Rzeczy« się nie interesuje. Ot, taka ciekawostka frustratów. Ciekawostka ta przestałaby istnieć, gdyby nie ów mainstream. Jest takim małym pasożytem, który niczym komar sobie bytuje dzięki dawcy, od którego może napić się kroplę krwi”.
9. „Wydawca tygodników »Wprost« oraz »Do Rzeczy« konkurentem TV Trwam. [...] Wygląda więc na to, że wydawca m.in. tygodników »Wprost« oraz »Do Rzeczy« włączył się w grę, jaka może rozpocząć się wokół procedury koncesyjnej”.
10. „»Do Rzeczy« nie tworzy własnych wartości, nie proponuje jakiejś aksjologii, tylko przywala. Nie sieje miłości. Sieje nienawiść do siewców nienawiści. Zatem ustawia się w tym samym szeregu”.
11. „Wylał panisko nielojalnego naczelnego na zbity pysk, jak uczyniłby każdy na jego miejscu. A reszta, zamiast spokornieć i siedzieć cicho, bo ciężko zgrzeszyli przeciw swemu patronowi, narobiła krzyku i ogłosiła wielkie wyjście z chorągwią. Cóż to za akt strzelisty! Jacy szlachetni i solidarni!”.
12. „Mówimy tu o tej bardziej subtelnej części prawicowej publicystyki. To »po stronie prawdy« umysły piękniejsze i pióra lepsze. A jednak serwują one co najwyżej publicystyczną wersję kibolskiego refrenu: »Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę«”.
