Według badania IBRIS, frekwencja w drugiej turze będzie nieco lepsza niż w pierwszej i wyniesie 65,4 proc. W stosunku do ostatniego sondażu jest to wzrost o 3,4 proc. 31,9 proc. badanych deklaruje, że nie weźmie udziału w wyborach prezydenckich. "Nie wiem" lub "trudno powiedzieć" odpowiedziało 2,8 proc. badanych.
Jak wynika z sondażu, gdyby wybory prezydenckie odbyły się dzisiaj, Rafał Trzaskowski mógłby liczyć na poparcie 47,2 proc. ankietowanych. W stosunku do wcześniejszego sondażu IBRiS dla WP, kandydat Koalicji Obywatelskiej stracił 0,9 pkt proc.
Na Andrzeja Dudę zagłosowałoby by z kolei 45,9 proc. ankietowanych. W stosunku do wcześniejszego sondażu to wynik lepszy o 0,3 pkt proc.
Wzrósł (o 0,8 pkt. proc.) za to odsetek osób, które nie zdecydowały jeszcze, na kogo oddadzą swój głos w II turze wyborów. 6,9 proc.respondentów wciąż nie wie, na którego z kandydatów odda swój głos.
Badanie przeprowadzono 4 lipca metodą CATI (wywiad wspomagany komputerowo - przyp. red.) na próbie 1100 Polaków posiadających prawo do głosowania.
Jak wylicza Marcin Palade, biorąc pod uwagę tylko zdecydowanych wyborców, różnica wynosi 50,7 proc. do 49,3 proc. na korzyść Rafała Trzaskowskiego.
twitter Czytaj też:
Wybory prezydenckie. Politolog kreśli dwa scenariusze Czytaj też:
Badanie dla DoRzeczy.pl: Andrzej Duda zyskuje. Jak zagłosują wyborcy innych kandydatów? Czytaj też:
Trzaskowski nie weźmie udziału w debacie TVP. Zaprasza na swoje wydarzenie
