Do wybuchu doszło w środę nad ranem. Policja podaje godzinę 5.15. Wybuch m.in. uszkodził fasadę supermarketu, jak również pozostawił gruz leżący po drugiej stronie ulicy.
W eksplozji na szczęście nikt nie został ranny, na miejscu są służby, które badają sprawę.
Przypomnijmy, że to nie pierwszy tego typu atak w ostatnich dniach. Dwa sklepy, w których sprzedawano polskie produkty, zostały zniszczone dwa dni temu w wyniku eksplozji.
Do wybuchów doszło w sklepach w miastach Heeswijk-Dinther (na południu kraju) i Aalsmeer (na zachodzie kraju, niedaleko Amesterdamu).
Najpierw doszło do wybuchu w Aalsmeer – około godziny 3 w nocy, a około godzinę później w Heeswijk-Dinther.
Holenderskie media informują, że wszystkie trzy sklepy mają tego samego właściciela.