Chodzi o utwór "Ave verum corpus". Kompozycja miała zostać zaprezentowana na koncercie uczniów na esplanadzie Bazyliki Matki Boskiej Różańcowej w Lourdes, a nad wykonaniem czuwał słynny włoski dyrygent Riccardo Muti.
Jednak nauczyciele wysłali pismo do ministerstwa kultury, w którym przekonują, że całe wydarzenie godzi neutralność religijną wynikającą z ustawy z 1905 r. W liście wskazano, że grota w Lourdes jest uznawana za "ważne miejsce katolicyzmu".
"Nie mamy nic przeciwko Kościołowi katolickiemu. Nie sprzeciwiamy się studiowaniu i poznawaniu dzieł stanowiących część naszego dziedzictwa kulturowego. Ale tekst tego utworu jest bardzo religijny. A miejsce bardzo problematyczne. Wyobraź sobie, co by się stało, gdyby sprawa dotyczyła innej religii" - czytamy.
Do sprawy odniósł się pianista David Fray, który jest dyrektorem festiwalu. – Ręce mi opadają – stwierdził. – Ideą Riccardo Mutiego, jednego z najwybitniejszych żyjących dyrygentów, było podarowanie uczniom w prezencie możliwości zaśpiewania tego arcydzieła Mozarta; współpracujemy z ratuszem Lourdes – mówił.
Fray dodał, że dzieła muzyczne mają z jednej strony wymiar religijny, z drugiej - jak stwierdził - uniwersalny.
Czytaj też:
Dyskryminacja szkół katolickich w USA. Ważna decyzja Sądu NajwyższegoCzytaj też:
Macron ubolewa nad zmianą prawa aborcyjnego. "To fundamentalne prawo kobiet"
