40-letni Niels H. odpowiadał już przed sądem za sześć czynów przestępczych dokonanych na pacjentach oddziału intensywnej terapii kliniki w Delmenhorst. Obecnie odbywa karę dożywotniego więzienia. Gdyby okazało się, że mężczyzna jest winny śmierci dalszych 84 osób, byłaby to największa seria morderstw w historii niemieckiej kryminalistyki.
Jak wykazało śledztwo, były pielęgniarz wstrzykiwał obłożnie chorym leki, które prowadziły do ostrej niewydolności serca lub zapaści. W sześciu przypadkach odpowiadał przed sądem. Został skazany na dożywotnią karę pozbawienia wolności za dwa morderstwa, dwukrotne usiłowanie morderstwa i ciężkie uszkodzenie ciała. W trakcie procesu przyznał nawet, że jest odpowiedzialny za śmierć około 30 osób.
Były pielęgniarz wpadł, kiedy w 2005 r. jeden z kolegów złapał go na gorącym uczynku. Dopiero jednak dziesięć lat później wyszedł na światło dzienne cały wymiar jego zbrodniczej działalności.
