Tarczyński: Nie zgodzimy się przyjąć imigrantów. Żadne kary KE tego nie zmienią

Tarczyński: Nie zgodzimy się przyjąć imigrantów. Żadne kary KE tego nie zmienią

Dodano: 
Europoseł Dominik Tarczyński
Europoseł Dominik Tarczyński Źródło: PAP / Marcin Obara
Dopóki rządzi PiS, nie zgodzimy się na żaden podział kwotowy imigrantów – mówi europoseł PiS Dominik Tarczyński.

Komisja Europejska miała wrócić do pomysłu obowiązkowej relokacji migrantów do państw członkowskich UE. Jeżeli kraje będą protestować, Bruksela rozważy zapłatę 22 tys. euro na migranta – nieoficjalnie informuje PAP.

Warto w tym kontekście przypomnieć niedawny materiał "Financial Times", w którym to periodyk przestrzegał, że USA i Europa obawiają się kolejnego kryzysu migracyjnego. Z pomysłem miała wyjść komisarz UE ds. wewnętrznych Ylva Johansson.

– Komisarz Johansson zaproponowała w środę de facto wprowadzenie mechanizmu przymusowej relokacji nieregularnych migrantów. Polska i inne państwa członkowskie sprzeciwiły się tej propozycji. Komisarz zaproponowała, że jeśli któreś z państw UE nie będzie chciało uczestniczyć w relokacji migrantów, to będzie musiało płacić 22 tys. euro za nieprzyjętego migranta. Miałby to być ekwiwalent finansowy, a de facto byłaby to kara — powiedziało PAP polskie źródło dyplomatyczne.

Do sprawy odniósł się już szef MSWiA Mariusz Kamiński. "Nie ma i nie będzie zgody na przymusową relokację migrantów do Polski" – napisał minister na Twitterze.

Tarczyński: Dopóki rządzi PiS, nie będzie takiej zgody

"To Niemcy mówili, że potrzebują siły roboczej, ponieważ społeczeństwo się starzeje. Otworzyli granice bez żadnej kontroli. Nie mieli żadnego wpływu na to, kto do nich trafia, ile osób do nich przyjeżdża legalnie czy nie. Dlatego też, gdy w 2015 roku Angela Merkel to szaleństwo rozpoczęła, to mówiliśmy, że nigdy się na to nie zgodzimy. Dopóki rządzi PiS, nie zgodzimy się na żaden podział kwotowy imigrantów" – zapewnia w rozmowie z wPolityce.pl europoseł Dominik Tarczyński.

Eurodeputowany PiS podkreśla, że nie chodzi tylko o kwestie bezpieczeństwa. "Po prostu wiemy, że nielegalni imigranci są też wykorzystywani do wojny hybrydowej, są narzędziem politycznym do destabilizacji państw, widzieliśmy to na granicy polsko-białoruskiej. Nie pozwolimy, by w Polsce zapanował chaos. Polacy tego nie chcą, poparli nas ośmiokrotnie w wyborach m.in. dlatego, że nasza polityka migracyjna jest niezmienna. Żadne kary, nic nas nie poruszy. Nie zmienimy naszego zdania, bo bezpieczeństwo Polaków, naszych rodzin, jest dla nas po prostu najważniejsze" – deklaruje Tarczyński.

Czytaj też:
Prof. Legutko: Tylko gniew ludu może zmienić lewicowy kurs UE

Źródło: wPolityce.pl / PAP
Czytaj także