Mateusz Morawiecki zapowiedział, że po 15 września zakaz w sprawie embarga na ukraińskie zboże zostanie przedłużony bez względu na stanowisko Unii Europejskiej. Polski rząd nie pozwoli, by zboże z Ukrainy zdestabilizowało krajowe rolnictwo. – Interesy polskich rolników oraz polskiej wsi, ale i milionów polskich konsumentów, będą dla rządu Prawa i Sprawiedliwości zawsze na pierwszym miejscu – oświadczył premier.
Kwestia przedłużenia embarga na ukraińskie zboże stała się w ostatnich dniach głównym tematem publicznego dyskursu. We wtorek Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie przedłużenia zakazu wwozu do Polski zboża z Ukrainy. Rząd wystosował również ultimatum do Komisji Europejskiej, żądając przedłużenia zakazu na poziomie unijnym. Stanowisko Warszawy budzi duży sprzeciw Kijowa.
Soboń o sprawie zboża z Ukrainy
– Myślę, że to decyzja polskiego rządu, której oczekiwali polscy rolnicy i którą zapowiadaliśmy – stwierdził w środę na antenie Programu 1. Polskiego Radia wiceminister finansów Artur Soboń. – Nie ma dzisiaj żadnego powodu, aby ta konstrukcja, którą udało się wprowadzić w kwietniu, która się sprawdza i pod kątem interesów Ukrainy, bo mamy realny tranzyt, i pod kątem szczelności systemu, bo po objęciu tego tranzytu systemem SENT, czyli systemem, w którym kontrolujemy przewóz np. paliw, nie ma mowy dzisiaj o tym, aby ten system był w jakikolwiek sposób nieszczelny. Nie ma żadnego powodu, abyśmy dzisiaj przestali z tego rozwiązania korzystać. Nie my jako Polska, tylko jako całość, jako Wspólnota Europejska – mówił.
– Nie może być tak, że od nas oczekuje się solidarności europejskiej, a my takiej solidarności oczekiwać nie możemy – zauważył wiceminister Soboń. – Jasno powiedzieliśmy Brukseli, że niezależnie od tego, czy będzie zwlekać z decyzją, Polska będzie kontynuować politykę, którą dziś prowadzi – wyjaśnił.
Czytaj też:
Zakaz wwozu do Polski zboża z Ukrainy. Premier zapowiada uchwałę wzywającą KECzytaj też:
Rząd przyjął uchwałę w sprawie embarga na zboże z Ukrainy