"Straszny i bardzo niebezpieczny precedens". Premier Hiszpanii alarmuje

"Straszny i bardzo niebezpieczny precedens". Premier Hiszpanii alarmuje

Dodano: 
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez Źródło: PAP / Mariscal / POOL
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez powiedział, że ​​Stany Zjednoczone stworzyły w Wenezueli "straszny i bardzo niebezpieczny precedens". Chodzi o atak USA na Caracas i pojmanie prezydenta Nicolasa Maduro.

– Hiszpania nigdy nie uznała rządu Maduro, ponieważ złamał on zasady, ponieważ jego wybór był nielegalny i właśnie z tego powodu nie może uznać legalności działań militarnych, które są ewidentnie nielegalne, naruszają prawo międzynarodowe i których jedynym celem wydaje się być zmiana rządu innego kraju w celu przejęcia jego zasobów naturalnych – powiedział Sanchez we wtorek (6 stycznia) w Paryżu po spotkaniu "koalicji chętnych" na rzecz Ukrainy.

Pojmanie Maduro i sąd w Nowym Jorku

Nicolas Maduro i jego żona Cilia Flores zostali w sobotę (3 stycznia) pojmani przez siły amerykańskie w stolicy Wenezueli, Caracas, i przewiezieni samolotem do Stanów Zjednoczonych. W poniedziałek (5 stycznia) oboje stanęli przed sądem w Nowym Jorku, gdzie usłyszeli zarzuty związane m.in. z handlem narkotykami. Nie przyznali się do winy.

Po ataku na Caracas prezydent Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone będą rządzić Wenezuelą do czasu politycznej transformacji. Zagroził tymczasowej prezydent kraju Delcy Rodriguez, że "zapłaci wyższą cenę" niż Maduro, jeśli "nie zrobi tego, co słuszne".

Trump przejmuje wenezuelską ropę. Miliony baryłek trafią do USA

We wtorek (6 stycznia) Trump poinformował, że tymczasowe władze Wenezueli przekażą USA od 30 do 50 mln baryłek wysokiej jakości ropy naftowej objętej sankcjami, a zyski ze sprzedaży surowca znajdą się pod jego kontrolą. Wartość tej ropy media szacują na ok. 2 mld dolarów.

"Ropa ta zostanie sprzedana po cenie rynkowej, a ja, jako prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, będę sprawował kontrolę nad tymi pieniędzmi, aby zapewnić ich wykorzystanie z korzyścią dla mieszkańców Wenezueli i Stanów Zjednoczonych" – napisał Trump w serwisie Truth Social.

Według Reutersa zapowiedź Trumpa oznacza, że władze w Caracas odpowiedziały na żądania Waszyngtonu, by otworzyć się na amerykańskie firmy naftowe, pod groźbą kolejnej interwencji wojskowej. Wcześniej Trump oświadczył, że chce, aby tymczasowa prezydent Delcy Rodriguez zapewniła USA i firmom prywatnym "pełny dostęp" do wenezuelskiej ropy.

Polski Instytut Spraw Międzynarodowych ocenia, że "głównym celem USA wobec Wenezueli jest przejęcie kontroli nad tym krajem i jego złożami naftowymi, a nie walka z przemytem narkotyków czy przywrócenie porządku demokratycznego".

Czytaj też:
Kolejny kraj na celowniku USA. Plan B to ucieczka z Teheranu do Moskwy


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Damian Cygan
Źródło: Reuters
Czytaj także