Wiceszef rosyjskiego MSZ Aleksandr Gruszko w rozmowie z dziennikiem "Izwiestia" jasno zadeklarował, że bez zagwarantowania interesów Moskwy traktat pokojowy nie powstanie.
"Zachód nie rozmawia o gwarancjach dla Rosji"
Gruszko podkreślił, że choć Rosja formalnie uznaje potrzebę uwzględnienia bezpieczeństwa Ukrainy, to za kluczowe uważa własne interesy strategiczne. Według niego Zachód w ogóle nie rozmawia o gwarancjach dla Rosji, co zdaniem Moskwy uniemożliwia osiągnięcie pokoju. Jak przekazuje "Rzeczpospolita", lista rosyjskich żądań obejmuje przede wszystkim trwałe wykluczenie Ukrainy z NATO, zakaz stacjonowania zagranicznych wojsk na jej terytorium oraz zobowiązania, że Ukraina nie będzie w przyszłości wykorzystywana jako zaplecze militarne przeciwko Federacji Rosyjskiej.
Jednocześnie Rosja sygnalizuje gotowość do udzielenia własnych gwarancji bezpieczeństwa państwom europejskim. Moskwa przypomina propozycję prawnego zobowiązania się do nieatakowania państw Europy, która miała pozostać bez odpowiedzi ze strony Zachodu.
Trwają rozmowy trójstronne
Stanowisko Rosji pojawia się w trakcie trójstronnych negocjacji USA–Rosja–Ukraina prowadzonych w Abu Zabi. Dotychczas odbyły się dwie rundy rozmów, a według wcześniejszych sygnałów ze strony USA oczekiwany termin osiągnięcia porozumienia to połowa 2026 roku. Tymczasem rosyjskie warunki stoją w bezpośredniej sprzeczności z planami zachodnich sojuszników Ukrainy. Zachód rozważa rozmieszczenie międzynarodowych sił stabilizacyjnych na Ukrainie, które miałyby pilnować przestrzegania ewentualnego rozejmu. Jest to rozwiązanie zdecydowanie odrzucane przez Moskwę.
Jednym z najbardziej spornych punktów pozostaje kwestia NATO. Choć Ukraina sygnalizuje gotowość do kompromisu w sprawie krótkoterminowych gwarancji bezpieczeństwa, większość państw europejskich utrzymuje, że w przyszłości droga Kijowa do Sojuszu powinna pozostać otwarta. Równolegle trwają spory o terytorium. Rosja domaga się wycofania wojsk ukraińskich z części Donbasu pozostającej pod kontrolą Kijowa. Ukraina odrzuca te żądania, wskazując na strategiczne znaczenie umocnionych pozycji obronnych w regionie.
Czytaj też:
314 osób wróci z niewoli. Pierwsze decyzje po negocjacjach USA, Ukrainy i RosjiCzytaj też:
Zełenski zaniża liczbę ofiar wojny? Eksperci podważają oficjalne dane Ukrainy
