Awantura o Czarzastego. Siemoniak do Morawieckiego: Sami mogliście wyjaśnić

Awantura o Czarzastego. Siemoniak do Morawieckiego: Sami mogliście wyjaśnić

Dodano: 
Mateusz Morawiecki / Tomasz Siemoniak
Mateusz Morawiecki / Tomasz Siemoniak Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Sprawa Włodzimierza Czarzastego była tematem debaty sejmowej. Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zarzucił niekonsekwencję Mateuszowi Morawieckiemu i politykom PiS.

Prezydent Karol Nawrocki zwołał na 11 lutego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jednym z tematów ma być wyjaśnienie wszelkich okoliczności "wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych" marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

Sprawa stała się przedmiotem wtorkowej debaty na sali plenarnej Sejmu.

Morawiecki: Czarzasty nie chciał wypełnić ankiety bezpieczeństwa

Głos zabrał były premier Mateusz Morawiecki.

– Czym różni się poseł Czarzasty od marszałka Czarzastego? Tym, że ten pierwszy nie chciał pokazać swoich rosyjskich powiązań, a ten drugi już nie musi. Na czele Sejmu stoi człowiek, który do bezpośredniego powiązanego ze sobą biznesu wpuszcza moskiewski kapitał – powiedział poseł PiS.

Morawiecki stwierdził, że Czarzasty to „człowiek, który nie chciał wypełnić przez wiele miesięcy ankiety bezpieczeństwa”. – Stoi człowiek, który pod rygorem odpowiedzialności karnej nie chciał odpowiedzieć na pytania służb. Wnoszę dlatego w imieniu klubu PiS o zwołanie Sejmu w trybie posiedzenia tajnego, bo tylko tak jesteśmy w stanie wyjaśnić moskiewskie powiązania marszałka Czarzastego – mówił były szef rządu.

Siemoniak: Służby za PiS nie kiwnęły palcem

Na słowa Mateusza Morawieckiego odpowiedział minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.

– Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty posiada dostęp z mocy ustawy do informacji o najwyższej klauzuli tajności i służby specjalne, przede wszystkim ABW, nie wnosiły w tym zakresie żadnych zastrzeżeń i bezwzględnie realizują przepisy obowiązujące w tym zakresie – powiedział polityk Koalicji Obywatelskiej.

– Bardzo się dziwię temu, że akurat były premier Morawiecki w tej sprawie występuje, ponieważ za czasu, gdy był premierem, nastąpiły te zdarzenia gospodarcze, które państwo teraz kwestionują. Jakoś ani premier Morawiecki, ani ABW, ani żadne służby, które wam podlegały, palcem wtedy nie kiwnęły – przypomniał Siemoniak. – Więc to ogromna obłuda i robienie polityki na czymś, co mogliście dawni sami wyjaśnić, gdybyście chcieli – dodał.

Czytaj też:
Wraca sprawa Grand Hotelu. Czarzasty stawia pytania Nawrockiemu
Czytaj też:
Będzie tajne posiedzenie Sejmu? Zapadła decyzja

Źródło: 300polityka.pl / X, DoRzeczy.pl
Czytaj także