Obwieszczenie w tej sprawie zostało opublikowane w Monitorze Polskim i uruchamia proces zgłaszania kandydatów spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, administracyjnych i wojskowych.
Jak zapowiedział, tak zrobił
Decyzja nie była zaskoczeniem. Już 10 lutego podczas konferencji prasowej marszałek zapowiadał taki ruch, apelując jednocześnie do prezydenta o podpisanie nowelizacji ustawy o KRS. Czarzasty podkreślał wtedy, że jego zdaniem reforma jest potrzebna, ponieważ „zapewnia obywatelom prawo do sądu i ogranicza przewlekłość postępowań”. Marszałek wskazywał też jasno plan działania na wypadek braku decyzji głowy państwa. Zapowiedział, że jeśli prezydent nie podpisze ustawy, w ciągu dwóch dni ogłosi obwieszczenie o rozpoczęciu procedury wyboru członków KRS. Jednocześnie zaznaczał, że choć obowiązujące przepisy budzą kontrowersje, pozostają prawem, które musi stosować.
Do zapowiedzi marszałka odniósł się szef Kancelarii Prezydenta. W reakcji na stawianie warunków wobec głowy państwa podkreślił, że marszałek może formułować ultimatum w ramach własnego środowiska politycznego, natomiast w relacjach instytucjonalnych obowiązują go konkretne przepisy prawa. Dodał również, że nikt – ani w kraju, ani za granicą – nie będzie stawiał ultimatum prezydentowi, który jako głowa państwa posiada silny mandat społeczny.
Marszałek Sejmu był zobowiązany
Kadencja obecnych sędziów-członków KRS kończy się 12 maja, natomiast do 11 lutego marszałek Sejmu był zobowiązany do rozpisania wyborów do Rady. Wobec braku decyzji prezydenta w sprawie reformy KRS procedura została uruchomiona na podstawie obecnych regulacji. Obecny model wyboru sędziowskich członków KRS przez Sejm od lat budzi spory i był kwestionowany przez część środowiska prawniczego, sądy krajowe oraz instytucje europejskie. Stąd pojawiły się określenia "neo-KRS" i "neosędziowie".
Nowelizacja ustawy o KRS, która czeka na decyzję prezydenta, przewiduje przywrócenie środowisku sędziowskiemu prawa wyboru sędziów-członków Rady oraz wprowadzenie powszechnych wyborów organizowanych przez PKW. Z sygnałów płynących z otoczenia prezydenta wynika jednak sceptycyzm wobec proponowanych zmian.
Równolegle w środowisku sędziowskim pojawia się koncepcja przeprowadzenia nieformalnych prawyborów do KRS. Miałyby one wyłonić kandydatów z największym poparciem sędziów i stanowić plan awaryjny w przypadku weta wobec reformy. Zwolennicy widzą w tym sposób na zwiększenie legitymacji przyszłej Rady, krytycy wskazują na wątpliwości prawne i fakt, że ostateczny wybór i tak należy do parlamentu. Nie wiadomo jeszcze, czy prawybory zostaną przeprowadzone i w jakiej formule. Nadal nie zapadła też decyzja prezydenta w sprawie reformy KRS.
Czytaj też:
Marszałek Sejmu daje prezydentowi dwa dni. "Jeżeli się nie doczekam..."Czytaj też:
"Jak pan to zawetuje, odpowiedzialność spadnie na pana". Żurek zwrócił się do Nawrockiego
