Trump zachwala Orbana. "Jestem dumny, że tu jestem"

Trump zachwala Orbana. "Jestem dumny, że tu jestem"

Dodano: 
Premier Węgier Viktor Orban
Premier Węgier Viktor Orban Źródło: PAP/EPA / Wiktor Dąbkowski
Podczas posiedzenia Rady Pokoju, prezydent USA nie szczędził pochwał pod adresem Viktora Orbana. Premier Węgier nie pozostał dłużny Donaldowi Trumpowi.

W czwartek w Waszyngtonie odbyło się pierwsze posiedzenie Rady Pokoju. Polskę, w charakterze obserwatora, reprezentował szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz. Prezydent Donald Trump, który zainicjował powstanie Rady przekazał, że podczas pierwszego spotkania udało się zebrać 7 mld dolarów na pakiet humanitarny dla rozwiązania konfliktu w Gazie.

Podczas przemowy inauguracyjnej, Donald Trump serdecznie powitał premiera Węgier. – Premier Viktor Orban z Węgier ma moje całkowite poparcie przed wyborami na Węgrzech. Nie wszystkim w Europie się to podoba. Wykonuje świetną robotę, jeżeli chodzi o migrację. Są kraje, które narobiły sobie przez nią problemy. Victorze, masz moje pełne poparcie – oświadczył amerykański prezydent.

Przywódca Węgier nie pozostał dłużny. We wpisie na portalu X w samych superlatywach odniósł się do inicjatywy Trumpa. "Zaszczytem jest być członkiem Rady Pokoju Prezydenta Donalda Trumpa jako jeden z członków-założycieli. Świat stoi w obliczu realnych wyzwań bezpieczeństwa, a ta inicjatywa doprowadzi do konkretnych działań, które przyniosą realne rezultaty. Jestem dumny, że jestem tu, wśród tych, którzy walczą o pokój!" – napisał.

twitter

Orban: Powrót Trumpa to ogromna szansa

W wystąpieniu w Waszyngtonie premier Węgier mówił, że jego kraj "żyje w sąsiedztwie brutalnej wojny od czterech lat". – Wszyscy wiemy, że ta wojna nie wybuchłaby, gdyby w tamtym czasie prezydent Trump sprawował urząd. Jednak powrót prezydenta Trumpa na ten urząd stwarza ogromną szansę na zintensyfikowanie działań na rzecz pokoju nie tylko w Strefie Gazy, ale także na Ukrainie – dodał.

– My w Europie doskonale rozumiemy, że sytuacja bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie, a zwłaszcza w Strefie Gazy, ma istotny wpływ na bezpieczeństwo Europy. Dlatego nasz udział w Radzie Pokoju wynika nie tylko z zasad, ale także z naszych własnych interesów dotyczących bezpieczeństwa – podkreślił premier.

Orban powiedział też, że w Europie "trwają poważne rozmowy na temat Rady Pokoju i jej przyszłej roli". – Rozumiemy, że w ostatnich dziesięcioleciach organizacje międzynarodowe nie wywiązały się ze swojej roli dotyczącej utrzymania pokoju i stabilności na całym świecie. Dlatego potrzebne są nowe inicjatywy, aby poruszyć kwestię pokoju na świecie. Jesteśmy przekonani, że inicjatywa prezydenta Trumpa, aby powołać Radę Pokoju, to krok we właściwym kierunku – podsumował polityk.

Czytaj też:
"Dobrze się stało". Sikorski chwali ruch Nawrockiego
Czytaj też:
Przydacz po Radzie Pokoju. "Prezydent uznał, że możemy potrzebować wsparcia"

Źródło: X / Onet
Czytaj także