Prezydent Trump otworzył posiedzenie Rady Pokoju. "Najbardziej prestiżowa Rada"

Prezydent Trump otworzył posiedzenie Rady Pokoju. "Najbardziej prestiżowa Rada"

Dodano: 
Prezydent USA Donald Trump
Prezydent USA Donald Trump Źródło: PAP/EPA / Jim Lo Scalzo
W Waszyngtonie odbywa się inauguracyjne posiedzenie Rady Pokoju. – Rada Pokoju to najbardziej prestiżowa rada. Widziałem wiele rad i ta jest najlepsza – powiedział Donald Trump.

Otwierając obrady, prezydent Donald Trump pochwalił się ostatnią serią swojego poparcia dla zagranicznych przywódców i pozdrawiał przybyłych. – Wiecie, miałem bardzo dobre wyniki w popieraniu kandydatów w Stanach Zjednoczonych, ale teraz popieram zagranicznych przywódców, w tym Viktora Orbana, który jest tutaj, i innych. I popieram tego dżentelmena, Milei – mówił, mając na myśli prezydenta Argentyny Javiera Milei. – Premiera Orbana z Węgier, który ma moje pełne i całkowite poparcie w wyborach. Nie wszyscy w Europie to popierają, ale to w porządku – kontynuował.

Przywódca powiedział, że inauguracyjne posiedzenie Rady jest "bardzo ważne". – Uważam, że to Rasa o największym znaczeniu, z pewnością pod względem władzy i prestiżu. Nigdy nie było niczego zbliżonego do tego – powiedział.

– Prawie wszyscy zostali przyjęci, a ci, którzy nie, zostaną. Niektórzy trochę się wygłupiają – to nie działa, nie można ze mną żartować – stwierdził, odnosząc się do państw, które nie przyjęły zaproszenia do Rady. Prezydent USA uważa, że Rada Pokoju będzie odgrywać coraz większą rolę w rozwiązywaniu globalnych konfliktów, co – jak obawiają się niektóre kraje – może oznaczać, że stanie się rywalem Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Trump o relacjach międzynarodowych

Odnosząc się do wojny na Ukrainie, Trump przyznał, że sądził, iż doprowadzenie do pokoju będzie prostsze. – Myślałem, że to będzie proste, mam bardzo dobre relacje z Władimirem Putinem, Xi Jinpingiem, ale musimy zrobić najpierw tę wspaniałą wystawę z Chinami. (...) Steve też wykonuje wspaniałą pracę – powiedział prezydent USA. Donald Trump mówił też o relacjach Kosowo-Serbia, Pakistan-Indie oraz Egipt-Etiopia, Armenia-Azerbejdżan, Kambodża-Tajlandia, Kongo-Rwanda, nazywając porozumienia między tymi krajami jako wspaniałe. – Izrael, kiedy o nim myślimy, największą rzeczą, jaką udało nam się osiągnąć to pokój na Bliskim Wschodzie. Mówili, że nie da się tego osiągnąć, a teraz zobaczcie, co się stało w Gazie – zaznaczył.

– Nasze bombowce zdziesiątkowały potencjał bombowy Iranu i nagle zapanował pokój – dodał. Prezydent USA mówił, że "to spotkanie jest dowodem, że kiedy ma się determinację, nic nie jest niemożliwe". – Wszyscy ci ludzie w tej sali, to wspaniałe. Wojna w Gazie się skończyła. (...) Hamas odda zapewne broń, tak jak obiecał, jeżeli nie, to spotkają się z bardzo ostrą reakcją. Zawiesiliśmy ogień i wszyscy ludzie wrócili do domu. Żywi oraz zabici (...) Hamas naprawdę wiele pracy wykonał, musimy oddać im sprawiedliwość. Ostatnie ciało tydzień temu sprowadzili – zaznaczył Donald Trump.

"Wysłanie żołnierzy nie będzie potrzebne"

Prezydent USA mówił, że "pracujemy, żeby osiągnąć sukces w Gazie". – Wiele krajów nie ma nic wspólnego z Bliskim Wschodem, ale chcą być blisko. Mówią, że są gotowi wysyłać żołnierzy, ale ja myślę, że nie będzie to potrzebne. (...) Hamas obiecał, że odda broń. Nie jest to obecnie zarzewie terroru – wskazał.

Donald Trump powiedział, że kraje przekazały ponad 7 mld dolarów na pakiet pomocowy. -–Tam jest tak wielu mądrych ludzi, czasem mają za dużo energii, ale są wspaniali. Świat oczekuje na Hamas, jedyne co stoi na drodze to pewne rzeczy w Libanie. Kluczem było to, żeby pozbyć się potencjału jądrowego Iranu. (...) Mamy świetne relacje z Europą, wspaniałego szefa NATO, który wykonuje świetną pracę. Mogę ogłosić, że Norwegia będzie gospodarzem wydarzenia związanego z Radą Pokoju – powiedział.

Polityk poinformował, że Japonia, Korea Południowa, Filipiny, Singapur także będą zbierać pieniądze na pomoc dla Gazy. – Myślę, że Rosja również. (...) FIFA będzie pomagała zebrać pieniądze na proces pokojowy w Gazie – dodał.

– Ja chcę ratować ludzkie życia, a cena nie ma dla mnie znaczenia i nagrody nie mają dla mnie znaczenia – powiedział Donald Trump, mówiąc o Pokojowej Nagrodzie Nobla.

Czytaj też:
"Potrzebujemy też Europy". Zełenski apeluje po rozmowach pokojowych

Źródło: Reuters / Onet
Czytaj także