Klub parlamentarny Polska 2050 przestał istnieć. W środę Paulina Hennig-Kloska, wraz z grupą posłów, ogłosiła, że odchodzi z Polski 2050 i zakłada własny klub. Wraz z nią Polskę 2050 opuściło 17 polityków. Nowy klub będzie nosił nazwę "Centrum". – To chyba dobry moment, żeby powiedzieć, że klub parlamentarny będzie nazywał się Centrum, bo centrum to miejsce, gdzie spotykają się ludzie, w którym wypracowują dobre kompromisy i odnoszą sukcesy. Chcemy by Polska była w centrum naszej pracy, centrum naszej uwagi, ale też dlatego, że centrum to jest miejsce, gdzie zdobywa się równowagę i stawia przeciwwagę do skrajności, których w Polsce mamy w ostatnich latach zdecydowanie za wiele – powiedziała Hennig-Kloska.
Jednocześnie minister klimatu i środowiska podkreśliła, że pomimo rozłamu w klubie, przyszłość sejmowej większości jest niezagrożona. – Kwestią oczywistą jest dla nas to, że pozostajemy lojalnymi partnerami w koalicji 15 października. To dla nas niezwykle ważne, by przestać być wewnętrzną opozycją. Jesteśmy jej członkiem, podmiotowym uczestnikiem i to niezwykle ważne, by zakończyć dyskusje wokół tego, czy koalicja ma trwałe fundamenty, by dalej funkcjonować – stwierdziła.
Co dalej z projektami ustaw?
W środę, podczas konferencji prasowej przewodniczący klubu Polska 2050 poseł Paweł Śliz informował, że jego klub jest rekordzistą w koalicji rządzącej w zgłaszaniu projektów ustaw, zwłaszcza w ostatnim czasie. Do środy Polska 2050 miała na koncie ponad 50 inicjatyw, z czego 15 ustaw weszło w życie.
Na rozpatrzenie czekają jednak kolejne projekty, wśród których znajdują się między innymi: projekt dot. regulowania najmu krótkoterminowego, projekt o rynku kryptowalut, czy nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości, która wywołała ogromne kontrowersje. Co zatem z tymi projektami w obliczu rozłamu w Polsce 2050? Czy fakt, że niektórzy posłowie, którzy podpisali się pod projektami Polski 2050 teraz odeszli z klubu ma znaczenie dla wcześniej złożonych projektów?
Z formalnego punktu widzenia nic się nie zmienia dopóki projekt ma poparcie minimum 15 posłów, ponieważ wówczas projekt pozostaje w mocy. Przynależność klubowa sygnatariuszy projektu i zachodzące w tym zakresie zmiany nie mają znaczenia, choć w regulaminie Sejmu znajdują się zapisy dające posłom prawo wycofania poparcia dla projektu.
– Ewentualne zmiany polityczne w obrębie ugrupowania wnoszącego projekt – w tym rozłam – nie powodują automatycznie wycofania, ani wstrzymania biegu projektu ustawy. Taka sytuacja nie stanowi sama w sobie przeszkody prawnej dla dalszego procedowania projektu złożonego zgodnie z wymogami formalnymi. Ryzyko formalne mogłoby powstać wyłącznie w przypadku aktywnego wycofania podpisów przez co najmniej część pierwotnych sygnatariuszy, skutkującego obniżeniem ich liczby poniżej ustawowego minimum 15 posłów – i to jedynie do momentu zakończenia II czytania projektu – tłumaczy w rozmowie z DoRzeczy.pl Paulina Kumkowska, radca prawny, senior associate z kancelarii Rymarz Zdort Maruta.
Jak dodaje, warto przy tej okazji zwrócić uwagę na sytuację legislacyjną dotyczącą nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, która ma nietypowy charakter. – Równolegle procedowanych jest kilka projektów zmian tej ustawy. Okoliczność ta nadaje szczególne znaczenie dalszym losom projektu posłów Klubu Parlamentarnego Polska 2050, w tym ewentualnym decyzjom części wnioskodawców, co do podtrzymania lub ewentualnego wycofania udzielonego poparcia. W odniesieniu do tego projektu oznaczałoby to konieczność wycofania podpisów przez co najmniej sześciu posłów – wskazuje.
Z oceny r. pr. Kumkowskiej wynika zatem, że choć nie ma w takim przypadku automatyzmu, to wszystko zależy od strony politycznej, ponieważ poparcie dla projektu może być w każdej chwili wycofane. To od posłów, którzy odeszli z Polski 2050 i założyli klub parlamentarny Centrum zależy, czy będą chcieli nadal firmować swoim nazwiskiem inicjatywy swojej byłej partii. Zwłaszcza, jeśli dotyczą spraw, gdzie Polska 2050 i Centrum mają rozbieżności programowe.
Warto przy tym pamiętać, że inicjatywa poselska wymaga minimum 15 posłów. To oznacza, że klub Polski 2050 znalazł się na granicy, ponieważ liczy dokładnie 15 posłów, co może się przełożyć na problemy ze składaniem kolejnych projektów, ponieważ wymagałoby to całkowitej zgody wszystkich członków klubu, a w przypadku kolejnego odejścia, klub utraci swój obecny status.
