"Raz popełniliśmy ten błąd". Poseł PiS: Chcą zrobić z SAFE tak, jak zrobili z KPO

"Raz popełniliśmy ten błąd". Poseł PiS: Chcą zrobić z SAFE tak, jak zrobili z KPO

Dodano: 
Bartosz Kownacki, poseł PiS
Bartosz Kownacki, poseł PiS Źródło: PAP / Paweł Supernak
"Jeden z powodów, dlaczego jesteśmy przeciwko SAFE jest mechanizm warunkowości. Raz popełniliśmy ten błąd, mam na myśli KPO. Zaufaliśmy Brukseli i okazało się, że oni to brutalnie wykorzystali, wsadzając na stanowisko premiera Donalda Tuska" – mówi DoRzeczy.pl Bartosz Kownacki z PiS.

„Zakute łby”– tak premier Donald Tusk nazwał na opublikowanym w poniedziałek nagraniu tych, którzy krytykują program SAFE.

Bartosz Kownacki, wiceszef sejmowej Komisji Obrony Narodowej, poseł PiS, powiedział DoRzeczy.pl, że tego człowieka w ogóle nie słucha i nie traktuje poważnie. – Więc w ogóle nie będę komentował takich słów. Jednak patrząc na to, jak premier ostatnio do mnie mówił, czyli „pajac”, to zastanawiam się, kiedy wyjdę na mównicę i powiem: ty pajacu, zakuty łbie, polski premierze – dodał.

PiS przeciwko SAFE. Poseł wylicza argumenty

Pytany o to, dlaczego PiS sprzeciwia się SAFE i co jest głównym argumentem przeciwko temu programowi, odpowiedział, że jest kilka powodów.

– Ja patrzę z punktu widzenia MON. Chodzi o to, żeby pieniędzy na obronność, na polską armię, na modernizację polskiej armii było więcej, a nie tyle samo. Wszystko wskazuje na to, że środków więcej nie będzie. Cały czas będzie tyle samo pieniędzy, tylko tu będziemy mieć związane ręce. Dziś możemy pieniądze wydawać w miarę swobodnie, jeżeli chodzi o polskiego ministra obrony narodowej. On może decydować, gdzie środki skieruje. Z SAFE będzie mieć tyle samo pieniędzy, tylko będzie mieć związane ręce i nie będzie mógł kupować tego, co chce – wyjaśnił.

Bartosz Kownacki jako drugi powód wskazał mechanizm warunkowości.

– Raz popełniliśmy ten błąd, mam na myśli KPO. Zaufaliśmy Brukseli, zaufaliśmy naszym partnerom i okazało się, że oni to brutalnie wykorzystali, wsadzając na stanowisko premiera Donalda Tuska, bo zasada była taka – damy wam te pieniądze, jak będzie premierem Donald Tusk. Drugi raz tego samego błędu nie popełnimy. Mądry człowiek potrafi wyciągać wnioski – tłumaczył.

Podkreślił, że o to, dlaczego jesteśmy przeciwko SAFE „trzeba zapytać urzędników brukselskich, trzeba zapytać panią Von der Leyen i polityków dzisiaj rządzących, którzy mówili: „jak my przyjdziemy do władzy, to będzie KPO”.

– Teraz chcieliby zrobić tak z SAFE, że jak obecny rząd straci władzę, to zabiorą te pieniądze. My sobie bez tych pieniędzy poradzimy. Jesteśmy w stanie takie same środki zgromadzić, a nawet większe. Warto spojrzeć na program PiS, w którym jest np. podatek bankowy. Pieniądze spokojnie można wygenerować dla polskiej armii. Nie trzeba na kolanach prosić o nie Brukseli – powiedział.

Jako trzeci argument wskazał to, że środki z SAFE to pieniądze z pożyczek. – Będziemy musieli je spłacać my wszyscy przez kilkadziesiąt lat – dodał.

– Trzeba skończyć z dogmatem, że Unia Europejska coś daje, a my na kolanach, nieważne czego żąda, musimy to realizować – podkreślił poseł PiS.

Czytaj też:
Waluta euro w Polsce? Tumanowicz ostrzega: Może być efektem ubocznym SAFE
Czytaj też:
Tusk zwrócił się do opozycji. "Dotarło, zakute łby?"

Opracowała: Lidia Lemaniak
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także