We wtorek w TVP Info minister edukacji Barbara Nowacka została zapytana o to, czy – patrząc na to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie – nie żałuje decyzji, że w ramach edukacji dla bezpieczeństwa w szkołach podstawowych nie będzie szkoleń ze strzelectwa.
– W podstawówce nigdy nie było szkoleń ze strzelectwa. Było przygotowanie do strzelania, które według nauczycieli niewiele wnosiło. (...) Na lekcjach wychowania fizycznego wprowadziliśmy moduł ćwiczeń, które mogą przygotowywać do działań proobronnych. Wprowadziliśmy też przedmiot Edukacja z wojskiem. Strzelanie jest w szkołach ponadpodstawowych, a w szkołach podstawowych nie ma przygotowania do strzelania jako takiego. Było ono za czasów naszych poprzedników, ale się nie sprawdziło. Taką informację mamy od nauczycieli-praktyków. To oni są dla nas wyznacznikiem – wyjaśniła.
"Rzeczy prawdziwe, a nie udawane"
– Przygotowana jest nowa podstawa programowa tego przedmiotu [edukacja dla bezpieczeństwa – przy. red.], który zmieni nazwę i formułę na bardziej przystosowaną do działań proobronnych. Będą tam rzeczy prawdziwe, a nie udawane, potrzebne młodzieży, począwszy od przeciwdziałania cyberzagrożeniom przez kwestie dotyczące rozpoznawania zagrożeń i odpowiedniego reagowania – oznajmiła Nowacka.
Minister zaznaczyła, że przedmiot ten jest "przestawiany" na "coś, co większość zna jako Przysposobienie Obronne". – Młodzieży trzeba dać ćwiczenia, umiejętności i dlatego wprowadziliśmy program Edukacja z wojskiem. (...) To pierwszy raz od lat, gdy żołnierze prowadzą zajęcia dla dzieci i młodzieży. Kolejna edycja ruszy już wkrótce – powiedziała.
Edukacja z wojskiem to 6-tygodniowy program edukacyjno-obronny, przygotowany i realizowany we współpracy Ministerstwa Edukacji Narodowej z Ministerstwem Obrony Narodowej.
– Wprowadziliśmy w klasach 1-3 zajęcia z pierwszej pomocy, bo to także element odporności społecznej. Daje dzieciom umiejętność odnalezienia się w sytuacji kryzysowej i reagowania. Uczy wrażliwości i działania. Mamy też kolejne plany dotyczące wzmocnienia działań proobronnych, również w ramach godzin wychowawczych – poinformowała Nowacka.
Czytaj też:
Problem z edukacją zdrowotną. "Żyjemy w oparach absurdu"
