Głównym politycznym tematem ostatnich tygodni w Polsce jest sprawa dalszego finansowania armii. We wtorek do Sejmu trafił prezydencki projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych realizujący "Polski Safe 0 proc.". Z kolei w Pałacu Prezydenckim premier Tusk, minister finansów i minister obrony narodowej rozmawiali z prezydentem Nawrockim i prezesem NBP na temat wspomnianego "polskiego Safe 0 procent" – będącego alternatywą dla objętego mechanizmem warunkowości kredytu z Unii Europejskiej w ramach programu SAFE. O sprawie rozpisują się również zagraniczne media.
Korespondent "FAZ", Stefan Locke, ocenia, że SAFE powinno wywołać w Warszawie ogromną radość, zamiast tego jednak stało się zarzewiem sporu politycznego, który "nawet jak na polskie warunki nie ma sobie równych".
"Bez podpisu Nawrockiego ustawa nie może jednak wejść w życie, a jak dotąd prezydent nie sygnalizuje, że jest skłonny to zrobić. Ma czas na podjęcie decyzji do końca przyszłego tygodnia, ale coraz więcej wskazuje na to, że podobnie jak w przypadku ponad dwudziestu innych ustaw rządowych, również i teraz skorzysta z prawa weta" – pisze Locke.
"FAZ": Silna gospodarka nie na rękę Nawrockiemu
Dziennikarz "FAZ" nie ma wątpliwości, że pieniądze z SAFE wzmocnią gospodarkę. Silna gospodarka – pisze Locke – nie jest jednak na rękę opozycji i prezydentowi.
"Efektem dodatkowym [kredytu SAFE – red.] byłby, zgodnie z zamierzeniami Tuska, dalszy wzrost gospodarczy, a tym samym przyspieszenie i tak już dobrze prosperującej polskiej gospodarki. Nie jest to jednak korzystne ani dla Nawrockiego, który przy każdej okazji podkreśla, że chce się pozbyć Tuska, ani dla opozycji, która chce ponownie przejąć władzę po wyborach parlamentarnych w przyszłym roku. Nawrocki skrytykował więc to, że odsetki od kredytu SAFE obciążają budżet państwa" – czytamy w FAZ.
Locke następnie wskazuje, że opozycja mówi o "rzekomym spisku" i zagrożeniu suwerenności.
Czytaj też:
Unijny SAFE. KE "poważnie zaniepokojona" tym, że Polska jeszcze nie podjęła decyzjiCzytaj też:
Poseł PSL: Jestem zdumiony, że Tusk tego nie podjął
