Awantura w sądzie. Tak Braun zwrócił się do prokuratora

Awantura w sądzie. Tak Braun zwrócił się do prokuratora

Dodano: 
Prezes Konfederacji Korony Polskiej, europoseł Grzegorz Braun w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi - Południe
Prezes Konfederacji Korony Polskiej, europoseł Grzegorz Braun w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi - Południe Źródło: PAP / Paweł Supernak
Do ostrego spięcia doszło podczas kolejnej rozprawy w sprawie Grzegorza Brauna. Lider Korony nie przebierał w słowach zwracając się do prokuratora.

Chodzi o postępowanie wobec Grzegorza Brauna, które rozpoczęło się w grudniu ubiegłego roku.

"Banderowiec w todze". Braun wykrzyczał to do prokuratora

Polityk jest sądzony za szereg wybryków, w tym głośne zgaszenie świec chanukowych w Sejmie RP. Już na samym początku ostatniej rozprawy lider Konfederacji Korony Polskiej złożył wniosek o wyłączenie z postępowania prokuratora. Uzasadnił go zarzucając śledczemu wprowadzanie w błąd i poświadczanie nieprawdy. Dalej polityk skierował pod jego adresem bardzo ostre słowa.

Eurodeputowany zacytował słowa, jakie na jego temat powiedział wspomniany prokurator. – "Jedyne czego nam potrzeba, żeby spuentować to postępowanie …" - spuentować czym? Ścięciem głowy? Rozstrzelaniem? – "to jest zgoda europosłów na pociągnięcie go do odpowiedzialności" – mówi o polskim pośle do Parlamentu Europejskiego, wybranym akurat na tę kadencję przez ponad 100 tys. – cytował Braun.

Następnie ostro zwrócił się bezpośrednio do prokuratora. – Kto ciebie wybrał człowieku? Ciebie wybrała sitwa, mafie, służby i loże do nękania polskich patriotów, banderowcu w todze polskiego prokuratora – powiedział lider Korony.

twitter

Kolejne problemy Brauna

Przypomnijmy, że pod koniec marca Parlament Europejski po raz kolejny uchylił Grzegorzowi Braunowi immunitet. Wnioski polskiej prokuratury dotyczyły tym razem zniszczenia wystawy LGBT i zniszczenia flagi Unii Europejskiej w Sejmie oraz zaprzeczania zbrodniom ludobójstwa popełnionym przez III Rzeszę Niemiecką i Holokaustowi. Satysfakcji z decyzji europosłów nie krył wówczas minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

"Trzeba to powiedzieć jasno: negowanie Holokaustu jest moralną hańbą. To policzek wymierzony pamięci ofiar, ich rodzinom i elementarnym wartościom naszej cywilizacji". "Są granice debaty publicznej. Jedną z nich jest prawda o zbrodniach, które pochłonęły miliony istnień. Deptanie symboli i granie na nienawiści nie są żadną „odwagą”. Są kompromitacją życia publicznego. Teraz czas na prokuraturę i sąd" – skomentował szef resortu sprawiedliwości.

Czytaj też:
Braun bez immunitetu. Żurek zadowolony: Moralna hańba
Czytaj też:
PiS zaczął odrabiać straty? Kłopoty Brauna w nowym sondażu
Czytaj też:
Tym razem Kaczyński się pomylił? Polacy nie mają wątpliwości

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także