Europoseł Prawa i Sprawiedliwości po raz kolejny alarmuje w sprawie przygotowywanego w kierowniczych gremiach Unii Europejskiej nowego budżetu. Rzecz dotyczy planów pełnego już przejścia na pełną kontrolę wydatków państw członkowskich w zakresie pieniędzy redystrybuowanych przez Brukselę. W polskiej przestrzeni publicznej mówią o tym nieliczni analitycy czy komentatorzy polityczni, ale głównie poza mainstreamem. Zainteresowanie polityków na razie jest nieznaczne.
UE szykuje nowy budżet. Szydło: KE ma w pełni kontrolować inwestycje
"Kończy się Unia Europejska, jaką znamy. Inwestycje z nowego budżetu UE mają być w pełni kontrolowane przez Komisję Europejską – to znaczy Ursulę von der Leyen. O tym, co to oznacza dla krajów członkowskich rozmawialiśmy dziś podczas obrad zajmującej się infrastrukturą komisji TRAN" – czytamy w poście opublikowanym przez byłą premier na X.
"Od 2028 roku Polska (tak jak inne kraje UE) nie będzie mogła sama decydować o swoich inwestycjach, na przykład drogowych. To KE będzie decydować o tym, gdzie i kiedy będą budowane w Polsce nowe autostrady lub linie kolejowe" – napisała polityk.
"Podobnie rzecz będzie się miała w wielu innych dziedzinach. Nowy sposób funkcjonowania budżetu UE to pozbawienie państw członkowskich suwerenności w podstawowych aspektach funkcjonowania państwa" – zwróciła uwagę Szydło.
Kowalski ostrzega: Polska już całkowicie straci suwerenność
Na problem po raz kolejny zwrócił uwagę także poseł Janusz Kowalski (po wyjściu z PiS niezrzeszony). Parlamentarzysta powiedział w rozmowie z Katarzyną Adamiak w Radio Wnet, że media i partie polityczne w Polsce powinny zdecydowanie bardziej zajmować się projektowanym w Brukseli budżetem, który ma wejść w 2027 roku, ponieważ w jego wyniku Polska już całkowicie straci suwerenność. Zdaniem Kowalskiego koalicja pod wodzą Donalda Tuska będzie bardzo mocno wspierać ten budżet.
Kowalski podkreślił też, że Polska i Europa potrzebuje odrzucenia "zielonej" polityki Unii Europejskiej, która dewastuje przemysł, jednak Bruksela nie tylko zamierza się z niej wycofywać, ale za pomocą narzędzi budżetowych jeszcze bardziej przycisnąć państwa członkowskie, by realizowały agendę tzw. transformacji energetyczno-klimatycznej.
Czytaj też:
Kowalski apeluje, by polskie partie nie bały się rozmowy o PolexicieCzytaj też:
KE szykuje radykalną regulację. Konfederacja: Eurokraci chcą inwigilować
