Wszystko zaczęło się od wystąpienia Sławomira Mentzena w na wiecu w Elblągu. Polityk był tam pytany jak ocenia działania ministerstwa obrony narodowej.
– Problem jest taki, że nasi wojskowi również nie bardzo sprawdzają się w tej roli. Mówię na przykład o panu Wiesławie Kukule, który w tym momencie od strony wojskowych odpowiada za nasze wojsko. Ten człowiek jest nienormalny, w sensie on nie ma kompetencji, żeby być kapralem, on nigdy niczym tak naprawdę nie dowodził – mówił polityk Konfederacji.
Poseł stwierdził, że gen. Kukuła mówił choćby o możliwości strzelania rakietami do "dronów ze sklejki".
W odpowiedzi prezydent zamieścił zdjęcie, na którym widać, jak idzie z szefem Sztabu Generalnego podczas państwowych uroczystości.
"Pierwszy Żołnierz Rzeczypospolitej" – napisał prezydent. Nawrocki do swego wpisu dodał dwa małe emotikony: flagi polskiej oraz uściśniętych dłoni.
Kosiniak-Kamysz broni gen. Kukuły
W obronie wojskowego stanął również szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
"Słowa Sławomira Mentzena pokazują absolutny brak odpowiedzialności za bezpieczeństwo kraju i elementarnego szacunku wobec Wojska Polskiego i żołnierskiego munduru. Atak na Generała Wiesława Kukułę, Pierwszego Żołnierza Rzeczypospolitej i podważanie jego kompetencji z poziomu wiecu politycznego to nie jest odwaga, to brak zrozumienia, czym jest system dowodzenia i jak działa państwo" – zaznaczył wicepremier we wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych.
Do tej wypowiedzi odniósł się też sam Mentzen. "Szef MON również uważa, że strzelanie rakietą za 100 mln zł do drona ze sklejki jest świetnym pomysłem. Wspaniale! Zamiast gadać głupoty, pokażcie, że jesteśmy gotowi do obrony. Zróbcie próbną mobilizację chociaż jednej brygady. Albo zbudujcie chociaż jedną fabrykę amunicji. Pokażcie, że potraficie cokolwiek, poza wydawaniem naszych ciężko zarobionych pieniędzy na bardzo drogi amerykański sprzęt, który może przyjedzie do nas za kilka lat, żeby zostać zniszczonym przez rój dronów" – stwierdził lider Konfederacji. Na wpis prezydenta polityk Konfederacji do tej pory nie odpowiedział.
