W sobotę w Chełmie PiS zorganizowało konferencję programową pod hasłem "Samorząd Przyszłości". "Więcej pieniędzy dla samorządów to więcej inwestycji, lepsze drogi, szkoły i usługi bliżej mieszkańców. Państwo powinno być partnerem samorządów, a nie hamulcowym rozwoju. Czas na partnerskie państwo. Dość przerzucania kosztów na samorządy bez zapewnienia odpowiednich środków. Miasta i gminy nie mogą być pozostawiane same z problemami mieszkańców. Czas na uczciwe zasady" – to niektóre z postulatów partii.
Głos zabrał m.in. były premier Mateusz Morawiecki. – Wśród wielu refleksji, które mam w głowie i z których wszystkich tutaj nie przedstawię, jest rzeczywiście system podatkowy, o którym mówił Przemek. Podam państwu taki przykład. Na pewno tutaj macie w Chełmie wiele Żabek, jakieś Biedronki, stacje Orlenu, BP, różnych innych sieciówek, bank taki i owaki, firmy ubezpieczeniowe. Gdzie te wszystkie firmy są porejestrowane? W ogromnej większości w Warszawie. W związku z tym, ogromna większość tego udziału podatku CIT w samorządach ląduje tam, gdzie one są zarejestrowane. A dlaczego cała ta pula pieniędzy ma iść tylko według miejsca zarejestrowania? – pytał polityk.
– Proponujemy rozwiązania zmodyfikowane, zmienione, żeby przynajmniej był udział związany chociażby z liczbą mieszkańców. To jest najlepsza wartość referencyjna, którą można się posłużyć, aby odnaleźć jakiś algorytm sprawiedliwy. Tankujecie tutaj na Orlenie, no w związku z tym jakaś część podatku CIT, którą płaci Orlen, która potem w 70 proc. ląduje na kontach w postaci dywidendy na kontach kogo? Emerytów w Stanach Zjednoczonych, w Niemcach i w wielu innych krajach świata, bo tak rozłożona jest własność większości polskich firm, KGHM-u, PKO SA, PKO BP, w Orlenie troszeczkę jest lepiej dzisiaj – zauważył były premier.
Morawiecki powiedział: – Chcemy zaproponować głębszą przebudowę, bardziej sprawiedliwą przebudowę całego systemu fiskalno-finansowo-gospodarczego tak, żeby wam, samorządowcom, rzeczywiście służył ten system w sposób dużo bardziej sprawiedliwy i efektywny.
Morawiecki: Tak nie wygląda dobro wspólne
– I na koniec jedna krótka refleksja. Jesteśmy formacją, obozem na wskroś solidarnościowym, ale także konserwatywnym, republikańskim, patriotycznym. Przecież do podstawowych zasad, reguł, do podstawowych priorytetów, a zarazem dekalogu postępowania takiej formacji musi należeć dbanie o dobro wspólne. Co to jest dbanie o dobro wspólne w 5 czy 10 największych ośrodkach polskich? To nie jest prawdziwe dbanie o dobro wspólne. Dbanie o dobro wspólne to dbanie o Polskę w każdym jej zakątku, w każdej gminie, w każdej powiecie. I z takim programem idziemy do wyborów w 2027 roku i z takim programem zwyciężymy, bo to będzie program sprawiedliwy, solidarny i republikański. Po prostu program patriotyczny, program Prawa i Sprawiedliwości – zakończył Mateusz Morawiecki.
Czytaj też:
"PiS chce zagrać z rządem". Wyciekły kulisy inicjatywy Nawrockiego
