Mniej żołnierzy USA w Polsce. Szłapka: Trwają prace nad reorganizacją

Mniej żołnierzy USA w Polsce. Szłapka: Trwają prace nad reorganizacją

Dodano: 
Rzecznik rządu Adam Szłapka
Rzecznik rządu Adam Szłapka Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera
Według rzecznika rządu Adama Szłapki to, co dzieje się wokół obecności wojsk USA w Polsce, to efekt "reorganizacji".

– W USA trwają prace nad reorganizacją obecności wojsk amerykańskich w Europie – powiedział w RMF FM rzecznik rządu Adam Szłapka. Wskazał, że dla Polski obowiązujące w tej sprawie jest zapewnienie, które prezydent Karol Nawrocki otrzymał niedawno od prezydenta Donalda Trumpa, iż zmiany nie obejmą Polski. Takie same zapewnienie miało paść w rozmowie z MON-em ze strony dowódcy Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych w Europie generała Alexusa Grynkewicha. – W tej sprawie nie powinno być sporu między instytucjami w Polsce. Chcemy wojsk amerykańskich w Polsce – mówił Szłapka.

– Wojska amerykańskie w Polsce są i będą – zapewniał Adam Szłapka, pytany o trwające zamieszanie wokół obecności wojskowej USA nad Wisłą.

To dlatego Trump nie wysłał żołnierzy do Polski. Ujawniono notatki

Armia USA zdecydowała się odwołać wysłanie do Polski ponad 4 tys. żołnierzy w ramach rotacji. I choć polskie władze zapewniają, że ta informacja nie jest prawdziwa, to coraz więcej amerykańskich mediów wskazuje, że Waszyngton faktycznie podjął taką decyzję.

Najpierw Politico napisało, że "4 tys. żołnierzy stacjonujących w Teksasie przygotowywało się do od dawna planowanego, dziewięciomiesięcznego wyjazdu do Polski, obejmującego szkolenie z sojusznikami NATO, gdy nadszedł rozkaz wstrzymania misji. Odwołanie jej jest szczególnie zaskakujące, biorąc pod uwagę fakt, że wojska amerykańskie stacjonujące na kontynencie stanowią kluczowy czynnik odstraszający dla Rosji".

Teraz CNN ujawnia powody tej nagłej decyzji. Według stacji, redukcja obecności USA w Europie ma związek z rozczarowaniem prezydenta Donalda Trumpa postawą europejskich sojuszników w wojnie z Iranem. Chodzi m.in. o słowa niemieckiego kanclerza Friedricha Merza, który sugerował, że Irańczycy "upokarzają" Amerykę.

"Państwa europejskie nie stanęły na wysokości zadania, gdy Ameryka ich potrzebowała", a "niedawna retoryka Niemiec była niestosowna i nieproduktywna. Prezydent słusznie reaguje na te kontrproduktywne uwagi" – czytamy w wewnętrznych instrukcjach Pentagonu, do których dotarli dziennikarze.

W innych notatkach urzędników zawarto także sugestię, że zwiększenie wojsk USA w Europie, jakie miało miejsce za prezydentur Joe Bidena od początku miało być "tymczasowe".

Czytaj też:
Polityk PSL: Apeluję do rządu, aby nie niweczyć wysiłków MON

Źródło: RMF 24 / CNN
Czytaj także