Poseł Konfederacji alarmuje. "Nowe przepisy to absurd wymierzony w mały biznes"

Poseł Konfederacji alarmuje. "Nowe przepisy to absurd wymierzony w mały biznes"

Dodano: 
Bartłomiej Pejo, poseł Konfederacji
Bartłomiej Pejo, poseł Konfederacji Źródło: X / bartlomiejpejo
Konfederacja staje po stronie przedsiębiorców w sporze z resortem finansów, który jest autorem niekorzystnych zmian dla branży odzieżowej i obuwniczej – mówi DoRzeczy.pl o systemie SENT Bartłomiej Pejo.

Konfederacja sprzeciwia się systemowi SENT. W środę przed Sejmem odbył się protest przedsiębiorców.

Poseł Konfederacji, Bartłomiej Pejo, wyjaśnił w rozmowie z DoRzeczy.pl, że "system SENT, czyli System Elektronicznego Nadzoru Transportu został stworzony, by monitorować wrażliwe towary, takie jak np. paliwo i przeciwdziałać np. mafii paliwowej".

– Jednak rządzący rozporządzeniem – bez żadnej konsultacji – objęli tymi biurokratycznymi obowiązkami, których nieprzestrzeganie jest zagrożone wysokimi karami, przedsiębiorców z branży odzieżowej i obuwniczej – zwrócił uwagę.

Bartłomiej Pejo zauważył, że "przedsiębiorcy zaczęli walczyć o normalność w swojej branży".

– Proponowane przez resort zmiany nie rozwiązują problemu. Zwolnienia z obowiązków nie obejmują w ogóle przejazdu z miejsca zakupu towaru do miejsca siedziby firmy, nie zwalniają przedsiębiorców handlujących w budynkach zamiast targach, a limity wagi są odrealnione od rzeczywistych transportów – dodał.

Poseł podkreślił, że "od wielki tygodni wraz z kolegami z Konfederacji podjęliśmy wiele działań dla ludzi dotkniętych przez SENT".

– W minioną środę zorganizowałem w Kancelarii Prezydenta RP spotkanie przedstawicieli branży z ministrami oraz doradcą prezydenta. Następnie w Sejmie odbyło się Parlamentarnego Zespołu ds. Obrony Przedsiębiorców, któremu przewodniczę. Rozmawialiśmy tam z przedstawicielami branży o problemach obecnej propozycji resortu finansów. Później na konferencji prasowej wspólnie z przedsiębiorcami wezwaliśmy resort do realnych zmian, a nie wyłącznie medialnego gaszenia pożaru. Po tym szeregu spotkań udaliśmy się na wielki protest przeciwko SENT – wyjaśnił.

twitter

Bartłomiej Pejo zwrócił uwagę, że "na środowym proteście w centrum Warszawy przedsiębiorcy z branży odzieżowej i obuwniczej wyrazili swój sprzeciw wobec rozszerzenia systemu SENT na odzież i obuwie".

– Producenci i handlarze przemaszerowali spod siedziby Ministerstwa Finansów pod Sejm. W proteście wzięliśmy udział także my jako przedstawiciele Konfederacji – dodał.

twitter

Poseł Konfederacji podkreślił, że "to przedsiębiorcy tworzą miejsca pracy, wypracowują większość PKB i utrzymują polską gospodarkę". – Państwo powinno ich wspierać, a nie traktować jak potencjalnych przestępców – zaznaczył.

Bartłomiej Pejo ocenił, że "nowe przepisy to kolejny absurd wymierzony w mały biznes".

– Nawet niewielki transport koszulek, skarpet czy bielizny ma być zgłaszany do SENT, z obowiązkiem podawania dokładnej ilości towaru, monitorowaniem GPS i aktualizowaniem każdej zmiany pod groźbą wysokich kar – wskazał.

Podkreślił, że "Konfederacja staje po stronie przedsiębiorców w sporze z resortem finansów, który jest autorem niekorzystnych zmian dla branży odzieżowej i obuwniczej".

Czytaj też:
"Absurd goni absurd". Pejo: Kaczyński za chwilę powie, że trzeba zamknąć internet
Czytaj też:
Pejo: Polskie przepisy jasno definiują małżeństwo. Państwo nie może ulegać presji ideologicznej

Opracowała: Lidia Lemaniak
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także