Zaskakująca sytuacja w Sejmie. Tusk zaczął klaskać po słowach Kowalskiego

Zaskakująca sytuacja w Sejmie. Tusk zaczął klaskać po słowach Kowalskiego

Dodano: 
Poseł Janusz Kowalski
Poseł Janusz Kowalski Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Janusz Kowalski, który niedawno opuścił PiS, zwrócił się do posłów tej partii, aby przestali się wzajemnie atakować. Jego wystąpienie oklaskiwał m.in. Donald Tusk.

Kowalski w trakcie swego wystąpienia zapowiedział, że w poniedziałek założy przed Sejmem "miasteczko gniewu". Mają w nim uczestniczyć "oszukani przedsiębiorcy, rolnicy, pacjenci i właściciele małych i średnich firm".

– Miasteczko gniewu, panie Tusk, będzie do tej pory, dopóki pana rząd nie upadnie. Oszukaliście Polaków we wszystkich sprawach – mówił.

Kowalski krytykuje Morawieckiego, Tusk bił brawo

Przy tej właśnie okazji poseł zwrócił się do swoich były kolegów partyjnych, którym zarzucił, że są zajęci wyłącznie sobą, sporami wewnątrz opozycji, a nie walką z rządem.

– Apeluję do całej prawicy: zajmijcie się Polską, zajmijcie się Tuskiem, a nie waszymi wewnętrznymi rzeczami. Dość wypłakiwania się do TVN-u, pierzcie brudy we własnych szeregach. Nie róbcie tego, co jest dzisiaj dobre dla Tuska. Zajmijcie się Tuskiem. Pełna mobilizacja! – przemawiał Kowalski.

Poseł zwrócił się też do Mateusza Morawieckiego, sugerując, że ten niszczy PiS. – Ja się pięknie różniłem z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Powiedziałem: "dziękuję", pięknie się rozeszliśmy. Jeżeli chcecie stworzyć jakieś stowarzyszenia przyjaciół KPO czy Zielonego Ładu, możecie wyjść, ale nie niszczcie Prawa i Sprawiedliwości – kontynuował.

Jego przemówienie wywołało ożywione reakcje. Co ciekawe brawami nagrodził go premier Donald Tusk oraz szefowa MEN Barbara Nowacka.

Kowalski po latach opuścił PiS

Poseł Janusz Kowalski złożył rezygnację z członkostwa w klubie parlamentarnym PiS. Polityk jest fachowcem w zakresie zagadnień związanych z polityką energetyczną. W koalicji PiS i Suwerennej Polski dwukrotnie pełnił funkcję wiceministra (aktywów państwowych oraz rolnictwa). Jak jednak tłumaczył w nagraniu opublikowanym w sieci 1 maja, nie mógł jednak dłużej znosić tego, co dzieje się w strukturach lokalnych tej partii. Chodzi m.in. o przyjmowanie do PiS-u w jego regionie ludzi z byłej partii Janusza Palikota.

Kowalski podkreślił, że wielokrotnie i od dłuższego czasu domagał się interwencji władz partii w sprawie nowych członków, jednak nie spotkało się to w jego ocenie z należytą reakcją.

Czytaj też:
Sejm znów zajął się sprawą kryptowalut. Znamy wyniki głosowania
Czytaj też:
Miała być polityczna ofensywa. Pomysł PiS utknął w martwym punkcie?

Źródło: Wirtualna Polska / Sejm, DoRzeczy.pl
Czytaj także