Lidia Lemaniak, DoRzeczy.pl: Uważa Pan, że prezydent Wołodymyr Zełenski powinien dostać najwyższe polskie odznaczenie państwowe w 2023 roku, jakim jest Order Orła Białego? Zna Pan jakieś szczególne zasługi Zełenskiego dla Polski?
Grzegorz Płaczek, przewodniczący klubu Konfederacji: Zakładam, że prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o przyznaniu Orderu Orła Białego, chcąc dać sygnał polityczny, że Polska wspiera Ukrainę w trudnej sytuacji. Jednak decyzję prezydenta Andrzeja Dudy o uhonorowaniu Wołodymyra Zełenskiego Orderem Orła Białego oceniam jednoznacznie negatywnie. Przyznanie najwyższego odznaczenia państwowego jest bardzo ważnym sygnałem politycznym dla świata, że ktoś rzeczywiście w sposób wybitny reprezentuje interesy naszego kraju i dba o Polskę. Niech Polacy sobie sami odpowiedzą na pytanie, czy prezydent Ukrainy cechuje się czymś wybitnym z punktu widzenia interesu polskiego?
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zdecydował o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia "Bohaterów UPA". W wydanym w środę dekrecie ogłosił, że nadał imię "Bohaterów UPA" Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Jak Pan odebrał tę informację?
Na początku myślałem, że to fake news, ale z każdą chwilą coraz więcej ludzi odzywało się do mnie, coraz więcej pojawiało się komentarzy, coraz więcej dziennikarzy niezależnych, głównie prawicowych, zaczęło o tym mówić. Co ciekawe – rozmawiałem również z osobami, które inaczej widzą świat niż Konfederacja i czerpią wiedzę z mediów mainstreamu, powiązanych politycznie z obecną władzą. Ci ludzie w ogóle nie wiedzieli o tym, co zrobił prezydent Ukrainy. To jest bardzo ciekawe, bo to oznacza, że ktoś jednak celowo nie podawał tej informacji w Polsce. Dyskusja, którą teraz mamy, niezależnie od tego, jaką decyzję podejmie Kapitału Orderu Orła Białego, na pewno spowoduje, że większa liczba Polaków dowie się o tym haniebnym czynie, którego dopuścił się prezydent Ukrainy. Być może to otworzy tym osobom oczy na to, że jednak w niektórych obszarach zwyczajnie są manipulowani, a prawda przemilczana.
Zwrócił się Pan z apelem do prezydenta Karola Nawrockiego o wszczęcie procedury pozbawienia prezydenta Ukrainy Orderu Orła Białego. Rozumiem, że czarę goryczy przelała u Pana właśnie decyzja Wołodymyra Zełenskiego o przyznaniu imienia "Bohaterów UPA" jednostce wojskowej?
Tak. Jestem jednym z tych posłów, którzy interesują się pracą IPN-u i walczą o honor dla pomordowanych na Wołyniu Polaków. Wiem, jak wyglądają wszystkie prace ekshumacyjne i z czym musi się mierzyć zarówno IPN, jak i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Mając to na uwadze, moja ocena była szybka i nie miałem absolutnie żadnych wątpliwości, że dzieje się coś złego. Zaregowałem i wysłałem oficjalny apel do prezydenta RP.
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w piątek, że bardzo poważnie odniósł się do Pana apelu. Przekazał, że 8 czerwca odbędzie się posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego i zaproponował, aby jednym z punktów było odebranie prezydentowi Ukrainy odznaczenia. Przyjął Pan tę informację z satysfakcją?
Jeżeli uznamy, że Order Orła Białego jest symbolem najwyższego uznania za wybitne zasługi wobec naszego kraju, to uważam, że prezydent postąpił, jak prezydent RP, czyli stanął na straży naszej pamięci historycznej. Pamiętajmy też, że prezydent Karol Nawrocki był wcześniej prezesem IPN. Jego decyzję przyjąłem z ogromnym zadowoleniem. Niezależnie od tego, jak to się zakończy, jak się zachowa premier i Kapituła Orderu Orła Białego, to już sama dyskusja na ten temat powinna uwrażliwić większą liczbę Polaków na temat tego, co się działo na Wołyniu oraz na temat tego, co się obecnie dzieje wokół ekshumacji i gloryfikowania UPA na Ukrainie.
Panie przewodniczący, to nie jest jednak trochę tak, że zarówno poprzedni rząd, jak i obecny rząd, sami pozwolili na to, żeby Ukraińcy traktowali Polskę tak, jak traktują?
Oczywiście. My sami do tego doprowadziliśmy. W czasie, kiedy pomagaliśmy Ukrainie na początku wojny, ale i teraz, kiedy mogliśmy stawiać oczekiwania polityczne, nie wymagające jakichś nadzwyczajnych finansowych czy militarnych ukłonów ze strony Ukrainy, bo nikt tego nie wymagał, to niestety poprzedni, jak i obecny rząd w sposób skuteczny, jednoznaczny, nie wyartykułował polskich oczekiwań. Panowała poprawność polityczna. Poddaliśmy się polityce i nurtowi pomagania obcemu państwu bez jakiejkolwiek refleksji, więc teraz mamy to, co mamy. Uważam, że decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu jest też symbolem tego, że czara goryczy w sercach Polaków się przelała.
Czytaj też:
"Wielka potwarz ze strony Zełenskiego". Konfederacja reaguje na decyzję NawrockiegoCzytaj też:
Szokująca decyzja Zełenskiego. "Może trzeba coś Ukraińcom przestać sponsorować"
