Jagielska człowiekiem roku "Wyborczej". "Pomaga kobietom potrzebującym aborcji"

Jagielska człowiekiem roku "Wyborczej". "Pomaga kobietom potrzebującym aborcji"

Dodano: 
Gizela Jagielska
Gizela Jagielska Źródło: YouTube / Kanał Zero
Gizela Jagielska została "Człowiekiem Roku" 2026 czytelników "Gazety Wyborczej".

Zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej", Agata Żelazowska-Cieśla, wygłaszając laudację powiedziała, że "Jagielska jest jedyną ginekolożką w Polsce, która oficjalnie pomaga kobietom potrzebującym legalnej aborcji i nie boi się o tym mówić".

– Przez tę postawę stała się obiektem nienawiści, była lżona, a nawet atakowana fizycznie. Musiała zmienić miejsce pracy – dodała.

Gizela Jagielska "Człowiekiem Roku" czytelników "Gazety Wyborczej"

Gizela Jagielska odbierając nagrodę, powiedziała, że "20 lat temu, jak rozpoczynałam swoją specjalizację i pracę, nigdy nie pomyślałabym, że moja praca jako lekarki, będzie mieszana z polityką, poglądami, z polityką i moralnością".

– Myślę, że ta nagroda będzie też drogowskazem, formą pokazania innym lekarzom i lekarkom, że praca zgodna ze standardami to droga, którą warto iść – oceniła.

Kim jest Gizela Jagielska?

Gizela Jagielska stała się słynna w związku ze sprawą uśmiercenia małego Felka, do którego doszło w szpitalu w Oleśnicy 29 października 2024 roku.

Początkowo matka dziecka chciała dokonać aborcji w jednym z łódzkich szpitali. Lekarze odmówili jednak wykonania zabiegu. Zamiast tego planowali wykonać cesarskie cięcie, a następnie udzielić chłopcu, u którego podejrzewano wrodzoną łamliwość kości i jego mamie pomocy w postaci specjalistycznego leczenia pediatrycznego i terapii pourodzeniowej.

Jednak – za namową aktywistek aborcyjnych – udała się do Oleśnicy, gdzie Gizela Jagielska – ginekolog, wicedyrektor tamtejszego szpitala – wbiła w serce dziecka igłę z zastrzykiem chlorku potasu i w ten sposób je zabiła.

Gizela Jagielska przeprowadziła aborcję w 9. miesiącu ciąży.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wykonania nielegalnej aborcji. Ginekolog od początku nie miała sobie nic do zarzucenia. Nie ukrywała też, że nie zamierza zaprzestać swoich działań.

Postępowanie w sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy, która 2 grudnia 2025 roku umorzyła śledztwo. Śledczy uznali, że działania lekarki oraz czynności związane z przeprowadzoną procedurą nie miały znamion czynu zabronionego.

W połowie grudnia 2025 roku ówczesna pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska złożyła zażalenie na decyzję o umorzeniu śledztwa, wskazując, że jako pierwsza prezes Sądu Najwyższego jest uprawniona do reprezentowania tego organu. Prokuratura odrzuciła jednak ten wniosek.

Czytaj też:
Jagielska wyróżniona przez "Wysokie Obcasy". Otrzymała szokującą "nagrodę" od aborcjonistek
Czytaj też:
Aborcja w Oleśnicy. Prokuratura odmówiła przyjęcia zażalenia Małgorzaty Manowskiej

Źródło: DoRzeczy.pl / wyborcza.pl
Czytaj także