Orbán karany, Sánchez chroniony
  • Olivier BaultAutor:Olivier Bault

Orbán karany, Sánchez chroniony

Dodano: 
Pedro Sanchez, premier Hiszpanii
Pedro Sanchez, premier Hiszpanii Źródło: Wikimedia Commons
Jeszcze 1 maja były premier Hiszpanii José Luis Rodríguez Zapatero uczestniczył w wiecu wyborczym socjalistów w Andaluzji. Teraz gdy jego biuro jest przeszukiwane przez policję, bliskość tego polityka stała się dla hiszpańskiej centrolewicy politycznym ciężarem. Uderza ona bowiem w jej najbardziej rozpoznawalną twarz ostatnich 20 lat.

Mechanizm praworządności Unii Europejskiej i aktywizm Komisji Europejskiej w tym zakresie są przedstawiane jako narzędzia ochrony pieniędzy podatników. Węgry Viktora Orbána straciły dostęp do 18 mld euro (a nawet 35 mld, jeśli liczyć styczniową decyzję KE o odrzuceniu wniosku Wegier o wypłatę transzy z kredytu SAFE) – uzasadnieniem była rzekoma korupcja i nepotyzm, a tylko mniej oficjalnie m.in. „obawy o prawa osób LGBTIQ”.

Tymczasem Hiszpania socjalisty Pedra Sáncheza, rządzącego już trzeci rok z rzędu bez uchwalonego budżetu, którego gabinet jest podtrzymywany przy władzy przez katalońskich i baskijskich separatystów za cenę różnorakich ustępstw, zdaje się mieć nieporównywalnie większe problemy z korupcją po ośmiu latach u władzy, niż miał węgierski Fidesz po 16 latach. Jednak Sánchez popiera masową imigrację, centralizację Europy oraz agendę gender i dlatego fundusze unijne przyznane Madrytowi nie były i nie są zagrożone. Tymczasem w samej Hiszpanii rok 2025 okrzyknięto annus horribilis Pedra Sáncheza.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także