Politolog publikujący m.in. w tygodniku "Do Rzeczy" był gościem Marka Skalskiego na kanale Rumble "Najwyższego Czasu" (YouTube od dawna cenzuruje to medium). Rozmowa dostępna jest również na kanale YouTube Adama Wielomskiego. Jej tematem były stosunki polsko-ukraińskie w kontekście zaostrzonych relacji po przebiciu się do polskiego mainstreamu informacji o narastającym kulcie UPA u naszych sąsiadów. Publicyści zastanawiali się również, jak ułożą się relacje między Polską a Ukrainą po zakończeniu wojny tego państwa z Rosją i jakie są dalsze plany prezydenta Zełenskiego. Jak przypomnieli – ani Ukraina, ani Rosja nie znikną z mapy świata i Polska musi pragmatycznie ułożyć sobie stosunki z oboma tymi państwami.
Wielomski w 2023 roku pisał, że Ukraina ostatecznie zorientuje się na Niemcy
Wielomski powiedział, że polska "elita infantylno-agenturalna" długo funkcjonowała w paradygmacie zakładającym, że można stanąć ponad przeszłością, geopolityką i zbudować coś nowego z państwem, czy narodem, z którym się do tej pory nie miało zbyt dobrych stosunków. Teraz w związku z tym, jak Kijów traktuje Polskę, politycy dominujących stronnictw, a nawet media głównego nurtu dostrzegają, że się to nie udało.
– [...] W roku 2023 napisałem taki tekst dla profesora Witolda Modzelewskiego na jego konferencji. Był wygłaszany wtedy w warunkach prawie że podziemia, bo wtedy było polowanie na onucyzm. Tekst był pod tytułem "Niemcy, Rosja, Ukraina i kwestia polska", gdzie już wtedy postawiłem tezę, że państwo ukraińskie będzie się kierowało na Niemcy – przypomniał naukowiec.
Kijów będzie dążył do wspólnej armii europejskiej
Jak zaznaczył, rzecz w tym, że o ile Niemcy dysponują potencjałem, by w jakiś sposób chronić państwowość ukraińską, to Polska jest na to za słaba. – W Europie Ukraina będzie dążyła do federalizacji Unii Europejskiej, stworzenia wspólnej armii europejskiej, ponieważ nie mogą być w NATO. Ja już wtedy uważałem, że Ukraina nie ma szans na wejście do NATO. Biden się na to wtedy nie zgadzał, a Trump nie chciał o tym w ogóle słyszeć i Ukraina w NATO nie będzie – powiedział Wielomski.
Przypomnijmy, że w styczniu tego roku prezydent Wołodymyr Zełenski wyrażał rozczarowanie brakiem postępów tworzenia wspólnej armii europejskiej. – W takiej sytuacji Ukraina – jeżeli wejdzie do Unii Europejskiej – będzie wspierała program federalizacji po to, żeby powstała armia europejska.
Polska podporządkowana Niemcom w projekcie Mitteleuropa
Zdaniem Wielomskiego byłby to rozwój wydarzeń dla Polski szalenie niebezpieczny. Między innymi dlatego, że w sytuacji politycznego naporu na nasz kraj Niemiec z jednej strony, Ukrainy z drugiej, Polska miałby stać się częścią niemieckiej strefy politycznej w dawnej formule Mitteleuropa, o której kompletnie nie uczy się w Polsce, a która zdaniem części komentatorów politycznych, jest właśnie we współczesnej formie realizowana.
W ocenie profesora Kijów dobrze rozumie sytuację i widzi dla siebie dwie opcje do wyboru. Jego zdaniem państwo to nie walczy już o suwerenność. – Ukraina może być częścią tzw. rosyjskiego miru, czyli świata prawosławnego jako kraj zależny od Federacji Rosyjskiej na podobnej zasadzie jak Białoruś. Druga możliwość – będą taką niemiecką marchią wschodnią w niemieckim projekcie Mitteleuropa – powiedział politolog. Oni możliwości niepodległości i suwerenności już nie mają – ocenił.
– Jeżeli oni decydują się na wariant europejski, to stają się naturalnym aliantem Niemiec. To jest coś, co wreszcie po 4,5 roku zrozumieli PiS-owcy, że jeśli wprowadzą Ukrainę do Unii Europejskiej, co PiS permanentnie postulował, to będzie oznaczało, że Ukraina będzie proniemiecka, a więc Niemcy wraz z Ukrainą będą brały Polskę w gigantyczne kleszcze unijne po to, żeby politycznie sprowadzić nas do parteru i narzucać nam niekorzystne warunki ekonomiczne – powiedział Wielomski. Jak dodał, Polska pod jakimkolwiek pretekstem musi zablokować wejście Ukrainy do Unii Europejskiej.
Czytaj też:
Irlandia obejmuje przewodnictwo w Radzie UE. Zełenski wystąpił na uroczystości
