Amerykańska firma farmaceutyczna chce w ten sposób odzyskać 5,6 mld zł, które Polska ma zapłacić za szczepionki przeciw COVID-19.
Sąd pierwszej instancji w Brukseli orzekł 1 kwietnia br., że Polska zapłacić ponad 5,6 mld zł za preparaty wyprodukowane podczas ogłoszonej pandemii koronawirusa. Zanim Warszawa złożyła jednak apelację, amerykański koncern zajął już konto PAPŻ.
Spór dotyczy 60 milionów szczepionek przeciwko COVID-19, które miały trafić do Polski, ale rząd Mateusza Morawieckiego ich nie odebrał. Gabinet nie zapłacił również za wspomnianą partię środków przeciw koronawriusowi, mimo umowy podpisanej przez Komisję Europejską.
Zajączkowska-Hernik: Co to jest za skandal, to słów brakuje
Do sprawy odniosła się w mediach społecznościowych europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik.
"Tego jeszcze nie było! Na wniosek Pfizera komornik zajął konta Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej odpowiedzialnej za bezpieczeństwo ruchu lotniczego w Polsce!" – napisała deputowana do PE. Zajączkowska-Hernik zwróciła uwagę, że "w ten sposób Pfizer postanowił odzyskać 5,6 miliarda złotych, które Polska ma oddać niemieckiemu koncernowi po przegraniu sporu o szczepionki na Covid!".
"Sąd w Brukseli uznał, że Polska musi zapłacić za szczepionki, które zamówił rząd Morawieckiego, których nie odebrano i za które nie zapłacono. Teraz Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) otrzymała od Europejskiej Organizacji ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej (Eurocontrol) informację o zajęciu wierzytelności z tytułu należnych PAŻP opłat trasowych" – czytamy we wpisie europosłanki Konfederacji. "Krótko mówiąc – brukselski sąd nałożył egzekucję na środki polskiej agencji, które są wypłacane z europejskiej organizacji. Tak się do nas dobrali. Pieniądze mają być wstrzymane do czasu zaspokojenia roszczenia Pfizer lub 'innego rozstrzygnięcia sprawy'" – podsumowała polityk. "Co to jest za skandal, to słów brakuje" – dodała.
Europosłanka Konfederacji: Polska jest bezradna w starciu z Big Pharmą
"To załamujące jak polskie państwo jest bezradne w starciu z Big Pharmą. Najpierw całkowicie ulegamy presji von der Leyen i lobby koncernów farmaceutycznych godząc się na skrajnie niekorzystną umowę na zakup wielokrotnie większej liczby szczepionek niż jest Polaków, co popierały wszystkie partie poza Konfederacją. Potem wytaczają nam proces, gdy nie chcemy ich wszystkich przyjąć, bo są nam niepotrzebne, po czym bez problemu wygrywają z nami proces i komornik zajmuje pieniądze wykorzystując do tego bardzo ważną, polską instytucję" – napisała Zajączkowska-Hernik. "A w centrum tego wszystkiego jest oczywiście szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, która tak 'uczciwie' negocjowała wielomiliardowy zakup preparatów od firmy Pfizer, że doprowadziło to do skandalu i wybuchu znanej na całym świecie afery 'Pfizergate'" – zaznaczyła.
Ewa Zajączkowska-Hernik postawiła pytanie, "dlaczego to polscy podatnicy mają ponosić konsekwencje wszelkich nadużyć, marnotrawstwa oraz absurdalnych i szkodliwych decyzji rządzących". "Dlatego opowiadam się skuteczną, karno-skarbową odpowiedzialnością polityków państwowych – jeśli działają na szkodę polskiego państwa, niech ponoszą za to konsekwencje!" – podkreśliła.
Czytaj też:
"Krew się gotuje". Tusk reaguje na sprawę Pfizera Czytaj też:
Pfizer zajął konto PAŻP. Minister odniósł się do sprawy
