Poseł KO odniósł się do niedawnego ataku na ukraińską dziewczynkę, do którego doszło w autobusie w Bielsku-Białej. Mężczyzna krzyczał i obrażał dziecko.
"Czy za sianie nienawiści skutkującej atakami na kobiety i dzieci nie należałoby ich wysmagać pod pręgierzem i trzymać publicznie w dybach przez 48 godzin?" – napisał Roman Giertych w mediach społecznościowych.
Grzegorz Braun od 2022 roku krytykował zbyt liberalne podejście do uchodźców wojennych, ostrzegając przed "ukrainizacją Polski". Na zdjęciu, które zamieścił Giertych widać, jak lider Korony rozmawia z Krzysztofem Stanowskim na Kanale Zero. Prawdopodobnie to właśnie ten występ uznał za "dowód" obciążający Stanowskiego.
Co ciekawe sam Stanowski już zabrał głos ws. incydentu w Bielsku-Białej. "Każde dziecko musi w Polsce czuć się bezpieczne. A każdego zwyrola naruszającego poczucie bezpieczeństwa dziecka – rozebrać, przywiązać do słupa na rynku, upokorzyć" – napisał dziennikarz.
Szef MSWiA: Sprawca został zatrzymany
Sprawą zajęła się Komenda Miejska Policji w Bielsku-Białej, choć do funkcjonariuszy nie wpłynęło formalne zawiadomienie. Mundurowi zabezpieczyli materiał dowodowy i prowadzili działania zmierzające do ustalenia tożsamości agresora.
"W związku z opublikowanym w sieci nagraniem, na którym wobec ukraińskiego dziecka padają wulgaryzmy i groźby, Polska Policja prowadzi czynności zmierzające do ustalenia sprawcy. We współpracy z przewoźnikiem analizowane są okoliczności zdarzenia" – przekazała w poniedziałek po godz. 9:00 rzecznik MSWiA Karolina Gałecka.
"Nie ma zgody na groźby, zastraszanie i nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym. Sprawa jest jeszcze bardziej oburzająca, ponieważ dotyczy ataku na dziecko" – dodał. Godzinę później minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował, że "sprawca ataku na dziewczynkę w autobusie w Bielsku-Białej został zatrzymany przez policję".
"Każda forma agresji spotka się ze zdecydowaną reakcją Państwa. Niech to będzie przestroga dla każdego hejtera – nie będziecie bezkarni" – oświadczył.
Okazało się, że zatrzymany to kierowca z miejskiej spółki komunikacyjnej, od dłuższego czasu przebywający na zwolnieniu lekarskim. "Wobec pracownika zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe, w tym zastosowane środki dyscyplinujące przewidziane przepisami prawa pracy" – przekazał na Facebooku MZK.
Czytaj też:
Szef MSZ Ukrainy reaguje na incydent w Bielsku-Białej. "Ani dużo rozumu, ani odwagi" Czytaj też:
"UPA sprzeciwiła się AK". Skandaliczne treści w ukraińskich mediach o rzezi wołyńskiej
