Paragony grozy, reglamentacja benzyny. Kryzys paliwowy w Rosji jest poważny

Paragony grozy, reglamentacja benzyny. Kryzys paliwowy w Rosji jest poważny

Dodano: 
Rafineria w Rosji. Zdj. ilustracyjne
Rafineria w Rosji. Zdj. ilustracyjne Źródło: Unsplash
Jeżeli chodzi o wywołany atakami Ukrainy na rafinerie kryzys paliwowy, sytuacja w Rosji pogarsza się z tygodnia na tydzień – mówi Paweł Jeżowski z Kremlinka Show.

Ukraina kontynuuje ataki dronowe i rakietowe na rafinerie i infrastrukturę paliwową położone głęboko na terytorium Federacji Rosyjskiej. W ostatnich tygodniach zaatakowane zostały m.in. cele w Moskwie, na Krymie, a nawet w Omsku. W rezultacie takiego rozszerzenia terytorialnego działań zbrojnych w Rosji pogłębia się kryzys paliwowy.

Przypomnijmy, że 26 czerwca prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił rozpoczęcie 40-dniowej "super operacji" wywierania nacisku na Rosję poprzez uderzenia bezzałogowców średniego i dalekiego zasięgu celem zmuszenia Moskwy do zakończenia wojny w 40 dni.

Jeżowski: Rosja się nie rozpadnie

O tym aspekcie wojny Piotr Zychowicz rozmawiał na kanale "Historia realna" z Pawłem Jeżowskim z kanału Kremlinka Show, zajmującym się m.in. gospodarką i ekonomicznymi uwarunkowaniami funkcjonowania Rosji.

Prowadzący zapytał, czy "super operacja" rzuci Rosję na kolana, na co analityk gospodarczy odpowiedział, że nie rzuci, ale w jakiejś perspektywie może dojść do zmiany władzy w Rosji. – Rosja się nie rozpadnie, nie ma jak się rozpaść – podkreślił, dodając, że jego zdaniem może nastąpić upadek rosyjskiego imperium. Przypominałoby to tzw. wielką smutę lat 90. Czy jednak spowodowałoby to koniec ustroju feudalnego i stworzenie bardziej demokratycznego? Ekspert nie wyklucza, ale wątpi, przypominając, że Rosjanie źle wspominają okres jelcynowskiej demokracji.

Kryzys paliwowy w Rosji

Jeżowski obszernie opowiedział, jakie realnie straty Ukraińcy zadają Rosji, atakując jej infrastrukturę paliwową. Jego zdaniem potencjał przemysłowy Federacji rzeczywiście ucierpiał. – Rosyjscy eksperci zaczynają mówić o odbudowanie Rosji po zniszczeniach wojennych – zwrócił uwagę, zaznaczając, że Kreml często przypomina swoim obywatelom, że walczy z całym NATO.

– Sytuacja pogarsza się z tygodnia na tydzień jeżeli chodzi o kryzys paliwowy. Ten kryzys paliwowy już wpływa na inflację zarówno oficjalną, jak i nieoficjalną – powiedział analityk. Zaznaczył przy tym, że braki odpowiedniej ilości benzyny i paliwa lotniczego dotykają nie tylko ludność cywilną, ale również wojsko i struktury administracyjne. – Rosja właśnie próbuje przez różnych pośredników kupić paliwo lotnicze od Japonii. Wiemy, że coraz większe ilości benzyny sprowadza z Białorusi. [...] Była prośba o dostawy paliwa z Kazachstanu i została odrzucona, ale paliwo jest szmuglowane przez kazachską granicę – powiedział Jeżowski. Rosjanie dokupili benzynę z rafinerii indyjskich, ale nie są to wystarczające ilości.

Paragony grozy na Krymie

Kolejnym problemem są ceny paliw. Jak podkreślił, od początku roku benzyna zdrożała w Rosji aż o ponad 20 procent. To dane Rosstatu (Federalna Służba Statystyki Państwowej), podawane także przez Kommiersant – główne rosyjskie medium biznesowe. Prowadzący Kremlinka Show dodał jednak, że oficjalne dane nie uwzględniają do końca wszystkich rejonów, w tym okupowanych i w rzeczywistości wzrost cen paliw jest jeszcze większy.

Na Krymie np. w Jałcie w przeliczeniu na walutę polską cena za litr benzyny wynosi 21 złotych. Zdaniem Jeżowskiego strona ukraińska chce docelowo doprowadzić do sytuacji, w której Rosjanie z powodu braków towarów, horrendalnych cen i trudnych warunków życia, sami nie będą już chcieli mieszkać na Krymie i opuszczą półwysep.

Problem także dla bogatych

Występujące niekiedy braki paliwa powodują poważne trudności dla cywilów. Zdarza się, że po prostu nie mogą dojechać do pracy. Jeżowski opowiedział, jakimi sposobami reglamentowane jest paliwo. Nie można robić zapasów, ponieważ zakazano tankować do kanistrów. Ponadto dramatycznie spadła jakość paliwa, co z kolei utrudnia życie bogatym Rosjanom, bo gorsze jakościowo paliwo powoduje usterki elektroniki w ich nowoczesnych japońskich czy niemieckich autach. – Taką benzynę z obniżonymi normami do euro 3 oni tankują teraz na stacjach benzynowych – powiedział analityk.

Ukraina uderza w rafinerie

Tylko w 2026 roku wojska Ukrainy przeprowadziły 194 ataki na rafinerie w Rosji, przy czym 22 obiekty zostały trafione co najmniej raz. Daje to 11 razy więcej celnych uderzeń niż w roku ubiegłym. Trafienie rafinerii nie oznacza oczywiście jej wyłączenia z pracy, ale przekłada się na obniżenie mocy przerobowych. Po azjatyckiej stronie Rosji są tylko trzy rafinerie, które nie zostały zaatakowane.

W dalszej części materiału analityk opowiedział m.in. o rezultatach codziennych ukraińskich ataków na rosyjskie tankowce i wynikających z tego kłopotach.

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: Historia realna, YouTube / DoRzeczy.pl
Czytaj także