Hiszpania mistrzem świata. Biskupi gratulują "La Furia Roja"

Hiszpania mistrzem świata. Biskupi gratulują "La Furia Roja"

Dodano: 
Piłkarska reprezentacja Hiszpanii
Piłkarska reprezentacja Hiszpanii Źródło: Wikimedia Commons / Berlination / Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0
Po zwycięstwie Hiszpanii w finale piłkarskich mistrzostw świata, przedstawiciele Kościoła katolickiego pogratulowali zespołowi i trenerowi Luisowi de la Fuente.

Hiszpania zdobyła swój drugi w historii tytuł mistrza świata w piłce nożnej. Drużyna, często nazywana "La Furia Roja" (Czerwona Furia), wygrała 1:0 po dogrywce z Argentyną. Decydującego gola strzelił Ferran Torres w 106. minucie meczu.

Argentyńczycy grali w dziesiątkę po tym, jak Enzo Fernandez otrzymał drugą żółtą kartkę i nie byli w stanie stworzyć dogodnych okazji do zdobycia bramki.

Pochwała chrześcijańskiego świadectwa

Episkopat Hiszpanii pochwalił selekcjonera reprezentacji i jego publiczne świadectwo wiary chrześcijańskiej. Nawiązano do wypowiedzi de la Fuente, w której stwierdził, że konsekwentnie przeżywana wiara dodała mu pewności siebie w podejmowaniu decyzji w piłce nożnej i w życiu.

Także biskupi i diecezje docenili sukces drużyny, wspominając postawę trenera i kilku zawodników. Arcybiskup Sewilli Jose Angel Saiz Meneses podziękował drużynie za radość, jaką przyniosła krajowi. Podkreślił również, że trener Luis de la Fuente i kilku zawodników reprezentacji żyją wiarą chrześcijańską "naturalnie i bez wahania" i wyznają ją publicznie.

Arcybiskup Grenady Jose Maria Gil Tamayo także pogratulował zespołowi i połączył zwycięstwo w mistrzostwach świata z dziękczynieniem Bogu. Kolejne gratulacje napłynęły m.in. od ordynariatu polowego i diecezji Mondonedo-Ferrol.

Publiczne życie wiarą

Luis de la Fuente jest jednym z niewielu wybitnych hiszpańskich trenerów piłkarskich, którzy regularnie publicznie mówią o swojej wierze katolickiej. Selekcjoner reprezentacji opowiada się za naturalnym i pełnym szacunku podejściem do przekonań religijnych. Jak wyjaśnił w kilku wywiadach podczas mistrzostw świata, wiara chrześcijańska, podobnie jak inne światopoglądy, musi być przeżywana i wyrażana publicznie, bez żadnych zastrzeżeń. Odnosi wrażenie, że coraz więcej osób odważa się teraz otwarcie wyznawać swoją wiarę.

Strzelec bramki Ferran Torres również otwarcie wyznaje swoją wiarę katolicką. Napastnik FC Barcelony powiedział po finale, że gol był dla niego sprawą drugorzędną. Liczyło się zdobycie mistrzostwa świata dla narodu hiszpańskiego. Jednocześnie podziękował Bogu za siłę, by kontynuować grę pomimo krytyki jego występu podczas turnieju. – Bóg obdarza tych, którzy najbardziej na to zasługują – powiedział. Kilka dni przed finałem napastnik podkreślił w wywiadzie wagę swojej wiary. Podkreślił, że krzyż i medalik Matki Bożej dodają mu sił. Po strzeleniu zwycięskiego gola przeciwko Argentynie, 26-latek został wybrany najlepszym piłkarzem finału.

Czytaj też:
Bójka na koniec mundialu. Uderzył przeciwnika w twarz
Czytaj też:
Prezydent USA nie chciał zejść ze sceny. Prezes FIFA był bezradny

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: KAI
Czytaj także