Zabieg niemal zupełnie zmienił jej naturalne rysy. Z młodej, ładnej kobiety Julia stała się kolejną, chodzącą kopią współczesnych (anty)kanonów urody. Jednak początkowo von Stein zachwycała się nowym wizerunkiem, choć większość internetowych obserwatorów zauważała bijącą po oczach sztuczność. Być może sama nie chciała przyznać, że oczekiwała innych rezultatów. Teraz celebrytka postanowiła wrócić do tematu. No i cóż, Internet się nie mylił. Jak się bowiem okazuje, von Stein żałuje liftingu i… ma w planach kolejną operację. – Zrobiłam operację plastyczną, bo chciałam wyglądać lepiej. Liczyłam na cud. Liczyłam, że wszystko się zagoi. Liczyłam na profesjonalizm lekarza. Wierzyłam, że jeżeli wydaje się wór pieniędzy na jednego z najlepszych lekarzy w tym kraju, to wystarczy. Ale ten cud się nie zdarzył – stwierdza w swoim nagraniu. Julia von Stein wspomina, że operacja trwała dziewięć godzin.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
