Polska dorzuci się do inwestycji na Ukrainie? Zajączkowska-Hernik alarmuje

Polska dorzuci się do inwestycji na Ukrainie? Zajączkowska-Hernik alarmuje

Dodano: 
Ewa Zajączkowska-Hernik (Konfederacja)
Ewa Zajączkowska-Hernik (Konfederacja) Źródło: Wikimedia Commons / Zio27
Bruksela wspiera budowę ukraińskiej kolei do Lwowa. "UE wrzuciła im do kapelusza 76 milionów" – napisała Ewa Zajączkowska-Hernik. Europosłanka Konfederacji podjęła działania w tej sprawie.

Deputowana do Parlamentu Europejskiego poinformowała w poniedziałek, za pośrednictwem mediów społecznościowych, że złożyła pytanie pisemne do Komisji Europejskiej, "jak zostały zabezpieczone interesy Polski i UE przy dotacji na ukraińską kolej do Lwowa".

Zajączkowska-Hernik: Polskie koleje poniosły gigantyczne koszty

"Nie wiem czy wiecie, ale w zeszłym roku wicepremier Ukrainy odtrąbił swój sukces – Unia Europejska wrzuciła im do kapelusza 76 milionów euro na budowę europejskiej linii kolejowej między Lwowem a granicą z Polską i w przyszłym roku ta inwestycja ma być otwarta!" – czytamy we wpisie Zajączkowskiej-Hernik.

"I teraz ciekawe – czy polskie koleje i innych europejskich przewoźników będą mogły korzystać z tej trasy? Czy jednak zrzuciliśmy się z europejskich podatków na inwestycję, na którą monopol będzie miała ukraińska spółka?" – podkreśliła europosłanka Konfederacji.

Jak zaznaczyła polityk, "polskie koleje z powodu wojny na Ukrainie poniosły gigantyczne koszty i wysiłek". "Mało tego – przecież cały unijny rynek kolejowy jest w kilkuletnim kryzysie. Tymczasem ze wspólnej kasy składamy się na dotację finansującą rynek kolejowy w kraju spoza UE" – napisała Zajączkowska-Hernik. "Czy Komisja Europejska chociaż zadbała o możliwość korzystania z tego co finansujemy przez firmy z Polski i innych państw UE?" – zapytała.

Zajączkowska-Hernik: Co za bezczelność!

Na podobny problem Ewa Zajączkowska-Hernik zwróciła uwagę w połowie lipca br., gdy KE wzięła pod uwagę możliwość ukarania Polski. Chodzi o utrzymywanie przez Warszawę embarga na import niektórych produktów rolnych.

"Co za bezczelność! Komisja Europejska grozi Polsce wszczęciem procedury i karami jeśli nie otworzymy granicy na wszystkie produkty rolne z Ukrainy!" – napisała deputowana do PE.

Zajączkowska-Hernik zaznaczyła, że "Komisja von der Leyen, zamiast reprezentować interesy państwa członkowskiego, jakim jest Polska, w pełni staje po stronie państwa spoza UE i szantażem chce na nas wymusić działanie szkodliwe wobec rolnictwa". "Odlot" – dodała.

Jak oceniła europosłanka Konfederacji, "Niemcy i Bruksela już nawet nie udają, że działają przeciwko Polsce w imię interesów ukraińskich".

Czytaj też:
"Mercosur życzy smacznej kawusi". Zajączkowska-Hernik nie kryje oburzenia
Czytaj też:
Zajączkowska-Hernik: Oni są niesamowici. Chcą rozporządzeniem zmieniać Konstytucję

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Czytaj także