Na przestrzeni ostatnich dni Mateusz Morawiecki jest bardzo aktywny w mediach. 31 lipca odbyło się też wydarzenie Stowarzyszenia Rozwój Plus z udziałem różnych panelistów i zaproszonych gości. Po rozłamie Jarosław Kaczyński także był na kilku wywiadach, w których wyłożył swoje stanowisko, ale po nich przestał wypowiadać się na ten temat. Teraz lider PiS przerwał milczenie po poniedziałkowym wywiadzie Morawieckiego dla Bogdana Rymanowskiego na jego kanale YouTube.
Głos zabrał również Mariusz Błaszczak, który o rozłam w PiS był pytany na antenie wPolsce24.pl. Polityk odniósł się do słów Morawieckiego, że mógłby zarabiać 15 milionów dolarów rocznie w Nowym Jorku, czy w Londynie, ale wybrał służbę Polsce.
"Rozumiem, że tu te 15 milionów dolarów rocznie, a tu musi z jakimiś tam ludźmi rozmawiać, przecież nie do tego został powołany. Z tego taki obraz wychodzi. To tak, jak z "Potopu" Bogusław Radziwił, który mówiąc po polsku uważał, że pierzchnął mu wargi. (…) Mówię o tym, jak on się teraz zachowuje – powiedział w rozmowie z Marcinem Wikło szef Klubu PiS.
Wypychani z partii? Błaszczak: To była bajka
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak nie ma wątpliwości, że plan odłączenia się od PiS były premier miał od dłuższego czasu. Jednoznacznie zaznaczył, że narracja o rzekomym "wypychaniu" posłów skupionych wokół Morawieckiego była zasłoną dymną.
– Maski opadły. Ten pomysł tworzenia konkurencyjnej partii wobec Prawa i Sprawiedliwości stał się faktem. Najpierw była taka bajka, że są wypychani z Prawa i Sprawiedliwości, widać, że oni są dobrze przygotowani do tego, żeby tworzyć alternatywę. To była bajka. Szkodzą Polsce, dlatego że podważają przywództwo pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego na prawicy. Wyciągają rękę do Donalda Tuska. Efekty są takie, że rozbijają prawicę podając tlen Tuskowi, który fatalnie rządzi – ocenił wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości na antenie wPolsce24.
Zdaniem Błaszczaka Morawiecki jest teraz sfrustrowany, ponieważ sondaże są kiepskie. – Jest grupa doświadczonych parlamentarzystów, która odeszła razem z Mateuszem Morawieckim i oni widzą, że do następnego Sejmu się nie dostaną – uważa były szef MON. Jego zdaniem mogą oni mieć pretensje do Mateusza Morawieckiego, jeśli okaże się, że wyprowadził ich w pole.
Wiceprezes PiS: Morawiecki strzela focha
W ocenie Błaszczaka wydarzenie inauguracyjne Morawieckiemu nie wypaliło. – Grill, który miał być jakimś przełomem, jakąś dyskusją. Czy cokolwiek zapamiętaliśmy z tego grilla, coś tam padło takiego, co byłoby zapamiętane? Nic nie padło. W związku z tym strzela Morawiecki focha i mówi w wywiadzie, że on mógłby 15 milionów dolarów zarabiać w Nowym Jorku, w Londynie. Z tego wniosek, że pan prezes Jarosław Kaczyński krzywdę mu zrobił, bo powierzył mu urząd prezesa Rady Ministrów i to na siedem lat – stwierdził szef klubu PiS.
Czytaj też:
Lisicki: "GW" daje Morawieckiemu szansę. Ziemkiewicz: Mam nadzieję, że się mylą Czytaj też:
Morawiecki: Skończyły się czasy, w których można było bez końca dokładać mi kolejne ciężary
