Miniony tydzień zdominowały radosne obchody pierwszej rocznicy zaprzysiężenia prezydenta Karola Tadeusza. Obchody były tak radosne, że PiS zorganizował w ten sam dzień konwencję programową. Skutek był oczywisty: wszyscy pamiętają rocznicę prezydenta, nikt nie pamięta konwencji programowej. Szczerze mówiąc, nikt jej nie pamiętał już tego samego dnia, gdy rozpoczęły się obchody przed Dużym Pałacem.
À propos rocznicy zaprzysiężenia Karola Tadeusza. Jak pamiętacie, doszło ono do skutku, bo demokracji warczącej nie udało się przeprowadzić zamachu stanu. I tu przechodzimy do zabawnej sytuacji w Sejmie. Odwiedzają go nasze wiewiórki, nawet gdy nikt tam nie zagląda. Szaleją jeno ekipy remontowe. I to właśnie remonty sprawiły, że na drzwiach sąsiadujących ze sobą gabinetów prezydenta RP i premiera RP pojawiły się nowe tabliczki z nazwiskami. Na gabinecie prezydenta umieszczono nazwisko Szymona Hołowni, a na gabinecie premiera Krzysztofa Bosaka. W przypadku Szymona to wspomnienie sytuacji niedoszłej. Zaś w przypadku Bosaka – to może być omen.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
