Szef resortu sprawiedliwości zadeklarował, że jeszcze w tym roku sędziowie Trybunału Konstytucyjnego będą mogli wrócić do wykonywania swoich obowiązków.
"Zapewniam, że docierają do mnie apele sędziów TK. Widok wybitnych prawników koczujących w trybunalskiej bibliotece jest gorszący. Rząd o Państwu nie zapomniał" – napisał minister.
"To my ogrywamy prezydenta"
Tego samego dnia w "Rzeczpospolitej" został opublikowany wywiad z ministrem sprawiedliwości. Waldemar Żurek został zapytany w nim m.in. o relacje rządu z prezydentem Karolem Nawrockim oraz wpływ prezydenckich wet na zmiany w wymiarze sprawiedliwości. Minister nie zgodził się z oceną, że koalicja rządząca pozostaje bezsilna wobec decyzji głowy państwa. – To my ogrywamy prezydenta, tylko metodami zgodnymi z prawem – stwierdził.
Żurek odniósł się do zawetowanej przez Karola Nawrockiego nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. – Prezydent zawetował dobrą ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa i jego ekipa pomyślała: koniec, będzie bojkot, nie wybiorą przecież nowej KRS na bazie starej ustawy, którą sami kwestionowali. I pani Dagmara Pawełczyk-Woicka będzie pełniła obowiązki przewodniczącej Rady do końca świata i o jeden dzień dłużej. Ale sędziowie uwierzyli demokratycznym politykom – powiedział.
Minister podkreślił, że obecnie realizowany jest "plan B", którego celem ma być przywrócenie zgodnego z konstytucją składu i funkcjonowania KRS. – To nasz wielki sukces – ocenił.
Awantura wokół Trybunału Konstytucyjnego
Wpis ministra pojawił się w czasie sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. 14 lipca cztery osoby wybrane na stanowiska sędziów TK – Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Taborowski – chciały uczestniczyć w posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału. Na salę weszli Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Taborowski, którzy zostali wpuszczeni jako goście. Krystian Markiewicz i Marcin Dziurda nie zostali dopuszczeni do udziału w obradach. Markiewicz i Dziurda wezwali policję. W siedzibie Trybunału pojawił się również prokurator z Prokuratury Krajowej.
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski złożył zawiadomienie do Prokuratury Krajowej o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prokuratora, policjantów oraz osoby odpowiedzialne za organizację interwencji w gmachu TK. Jak przekazał Trybunał, wyjaśnienia wymaga to, dlaczego prokurator wraz z siedmioma policjantami pojawił się w siedzibie TK podczas obrad, jakie czynności miały zostać przeprowadzone oraz kto podjął decyzję o interwencji.
Czytaj też:
Awantura w TK. Jest zawiadomienie Czytaj też:
"Zostali wzięci na zakładników". Żurek ostro uderza w prezydenta
