Byłoby to arcyciekawe – wreszcie wiedzielibyśmy, kto naprawdę chce budować na politycznej scenie Konfederację Light. No bo w powrót Petru Swetru chyba nie wierzyliście, prawda?
Potencjalna nazwa partii morawian przyniosłaby potężny zgryz wszystkim skandującym: "Chwała Wielkiej Polsce!" oraz witającym się takim pozdrowieniem. Uwaga – znamy takich również w PiS. Znaczy, nie że skandujących, tylko witających się. No i co dalej: witać się, chwaląc zdrajcę? Dla samej fabuły jesteśmy więc za tym, by morawianie wybrali taką właśnie nazwę. Zresztą powiedzmy szczerze: każda jest lepsza niż STROP.
Z życia partyj. Będziemy używać tej formy, by było wiadomo, że mówimy o tym, co między partią matką a matką córką. Gdybyśmy napisali "z życia partii", to nie byłoby wiadomo, czy mówimy o jednej czy dwóch. Otóż niesłychanie zachwycił nas fakt, że Jacek Sasin, dyplomowany "obermaślarz", skrytykował Morawieckiego za populizm, gdyż ten chce rozdawać pieniądze. Sugerujemy, żeby "maślarze" jednak ostatecznie ustalili, czy Morawiecki jest bezlitosnym banksterem, który nie chciał "500+", czy też niebezpiecznym populistą, który chce rozszerzyć "800+".
