Korupcja na Ukrainie. Zełenski przerywa milczenie

Korupcja na Ukrainie. Zełenski przerywa milczenie

Dodano: 
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy Źródło: PAP/EPA / SERGEY DOLZHENKO
Wołodymyr Zełenski oświadczył, że nie jest zamieszany w działalność korupcyjną na Ukrainie.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w rozmowie z dziennikarzami, skomentował przypadki korupcji, w które zamieszani są byli przedstawiciele kancelarii prezydenta, w tym jej była wiceszefowa Iryna Mudra.

Stwierdził, że nie ma żadnych informacji na temat tych spraw poza tym, co jest już publicznie znane.

– Było wystarczająco dużo szczegółów, żeby ją zwolnić. Słyszałem, praktycznie w tym samym czasie co wszyscy inni, o pewnych rozmowach dotyczących działań – rzeczywistych lub potencjalnych. Nie byłoby właściwe omawiać to teraz. Szczegóły, które zostały ujawnione, były, moim zdaniem, wystarczające, aby zwolnić zastępcę kierownika i jedną inną osobę z departamentu. Jeśli pojawią się dalsze informacje, odpowiemy na nie – powiedział.

Korupcja na Ukrainie. Zełenski: Nie jestem zamieszany

Wołodymyr Zełenski podkreślił, że organy antykorupcyjne nadal działają niezależnie, a władze reagują na prowadzone przez nie śledztwa.

– Podejmują pewne kroki, a my na nie reagujemy. Jeśli to minister i istnieją podstawy, by go odwołać, to go odwołują. Jeśli są jakieś niejasności, musimy poczekać na dalsze szczegóły, na wyrok sądu – dodał.

Prezydent Ukrainy powiedział również, że szefowie organów antykorupcyjnych nie mają do niego żadnych pytań osobiście. – Oni doskonale rozumieją, że nie jestem w to zamieszany. A to ma dla mnie znaczenie – stwierdził.

Fedorow: Korupcja uniemożliwiła Ukrainie zakończenie wojny

Mychajło Fedorow, były minister obrony Ukrainy ocenił, że "korupcja uniemożliwia nam zakończenie wojny z pozycji siły".

– Jest wielu ludzi, którzy stworzyli różne plany i realizują własne interesy, a oni blokują podejmowanie właściwych decyzji. Doświadczyłem tego w Ministerstwie Obrony, walczyłem z tym, rozmontowałem te plany i je powstrzymałem. Wielu funkcjonariuszy organów ścigania je popiera, a wielu ludzi tworzy te plany – powiedział.

Zapytany, dlaczego nie wymienił nazwisk skorumpowanych osób, odpowiedział, że "nadejdzie czas, kiedy wszyscy Ukraińcy poznają ich nazwiska".

– Niektórzy dowiedzą się z nagrań zarejestrowanych przez organy ścigania, inni z dziennikarskich śledztw, a jeszcze inni z innych powodów. My również odrabiamy pracę domową w tej dziedzinie. I w końcu wszyscy w naszym kraju dowiedzą się wszystkiego. Zawsze tak było. Taka jest nasza kultura. I tak będzie również w tym przypadku – tłumaczył.

Były minister obrony Ukrainy przyznał, że "nie mówimy tu o jednej czy dwóch osobach, czy tylko o kilku wysokich rangą urzędnikach". – Mówimy o setkach ludzi, którzy przez lata przyzwyczaili się do zarabiania pieniędzy z budżetu państwa – dodał.

Czytaj też:
Dosadne słowa byłego ukraińskiego ministra. "Korupcja uniemożliwia zakończenie wojny"
Czytaj też:
Afera korupcyjna na Ukrainie. Przeszukania m.in. u współpracownicy Zełenskiego

Źródło: DoRzeczy.pl / pravda.com.ua
Czytaj także